Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

2020kk3
Jan Matul

Drzwi do innego świata

Na całym świecie znajdziemy miejsca, które ich rdzenni mieszkańcy i przedstawiciele dawnych kultur utożsamiali z przejściami do innego świata. Są tam dziwne budowle, płaskorzeźby przedstawiające moment przejścia, hieroglify pokazujące dziwne pojazdy, dochodzi tam także do różnych niewyjaśnionych zjawisk.

Aramu żegna ten świat

W zaświaty lub do innych wymiarów wchodzili już bohaterowie greckiej czy rzymskiej mitologii. Większość ludów obu Ameryk w swych legendach i mitach miała miejsce dla gości z gwiazd, ze Słońca, którzy przybyli na naszą planetę i zapoczątkowali rozwój cywilizacyjny. Wciąż nie wyjaśniono, czym były sumeryjskie gwiezdne wrota, znane nam z płaskorzeźb ukazujących bogów (przybyszów z innej planety) przekraczających bramy do innej rzeczywistości. Podobne przykłady znajdziemy – poparte budowlami czy malunkami naściennymi ukazującymi latające spodki, ludzi w kosmicznych skafandrach – niemal na całym świecie. Są one źródłem ostrego sporu między tymi, którzy uważają je tylko i wyłącznie za symbole (ewentualnie za rzeczy widziane w transie, we śnie, po zażyciu środków halucynogennych), a traktującymi je jak najbardziej dosłownie lub chociażby dopuszczającymi możliwość kontaktów z przybyszami z innego świata lub planety.

Za jeden z najbardziej intrygujących rzekomych portali do innego świata uchodzi peruwiańska budowla w okolicach Puno nad jeziorem Titicaca, zwana Puerta de Hayu Marca lub Aramu Muru, co można przetłumaczyć jako Wrota Bogów (ale i Wrota Duchów, co dość znacząco rozszerza ewentualne właściwości miejsca). To brama wykuta w monumentalnej skale, z jednego jej bloku, składająca się z dwóch części, ogromnej zewnętrznej, o szerokości i wysokości około siedmiu metrów, i mniejszej wewnętrznej, wymiarami przypominającej zwykłe drzwi: dwa metry wysokości, metr szerokości. W tych drugich widać wyraźnie niewielkie zagłębienie. Archeolodzy uważają, że mniejsze drzwi przeznaczone były dla ludzi, przez większe zaś przybywać miały istoty spoza naszego świata (traktowane jako obiekty kultu, niematerialne, a nie osoby z krwi i kości).

Skałę odkrył dopiero w 1996 roku Jose Luis Delgado Mamani, przewodnik, miłośnik wspinaczki skałkowej, szukający nowego obiektu do uprawiania tego rodzaju sportu. Już po odkryciu zarzekał się, że tajemnicze drzwi i bijące z nich błękitne światło śniły mu się wcześniej kilkukrotnie, choć nie wyglądały w stu procentach tak, jak te odnalezione. Ponadto wiodła do nich wyłożona różowym marmurem droga, przy której stały piękne posągi. Istnienia takowej badania nie potwierdziły, ale i nie zaprzeczyły im – dookoła budowli znaleziono ruiny świadczące, że niegdyś rozciągało się tam nieznane dziś z nazwy miasto, którego budowniczymi raczej na pewno nie byli Inkowie, a któryś z ludów zamieszkujących wcześniej te ziemie. Archeolodzy znaleźli natomiast w dawnych legendach wyjaśnienie zagadki owego wgłębienia w mniejszych drzwiach. Wkładano tam podobno złoty dysk (kilka podobnych dysków inkaskich znajduje się w muzeach), będący swego rodzaju kluczem, zwano go zresztą Kluczem Bogów Siedmiu Promieni i przechowywano w strzeżonej części pobliskiej świątyni. W czasach konkwisty kapłan Aramu Muru (lub Aramu Mam) ukrył klucz, by nie wpadł w ręce Hiszpanów. Potem jednak wrócił i z szamanami otworzył wrota. Uczestnicy ceremonii weszli do środka, do, jak mówią podania, „bożej ziemi”, i od tej pory nikt ich nigdy nie widział.

 Inna legenda mówiła o wielkich władcach i wojownikach, którzy przechodzili na drugą stronę, by osiągnąć nieśmiertelność i tylko na krótki czas powracali, by zobaczyć swe włości i poddanych. Tyle legendy, samo miejsce zdecydowanie wzbudza emocje – wielu turystów, którzy wkładali dłonie w zagłębienie, doświadczało wizji tunelu po drugiej stronie skały, słyszało muzykę, czuło przepływającą przez ich ciało energię, widziało z bliska gwiazdy, kule lub słupy ognia, a także wchodzących do środka ludzi. Żadne naukowe doświadczenia tego rodzaju zdarzeń nie potwierdziły, nie wia...

Wydanie

W najnowszym numerze

2020kk2
Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.