Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

2020kk3
Ada Edelman
Powracający  z dalekiej podróży

Powracający z dalekiej podróży

Mimo ogromnego postępu w medycynie, współcześni lekarze nie zawsze potrafią odróżnić śmierć biologiczną od letargu, czyli śmierci pozornej. Przypadki osób, które uznano za zmarłe, a wybudziły się z letargu, nie należą wcale do odosobnionych i zdarzają się na całym świecie, nawet w krajach szczycących się wysokimi standardami medycznymi.

Z oczywistych względów takie sytuacje budzą przerażenie wśród pracowników kostnic oraz domów pogrzebowych, gdyż to oni jako pierwsi odkrywają pomyłki lekarskie. Dziwi natomiast fakt, że krewni i przyjaciele owych zmartwychwstańców, miast okazywać radość z ich powrotu do świata żywych, często witają swoich bliskich z dużą rezerwą. Z czysto psychologicznego punktu widzenia konfrontacja z tym osobliwym fenomenem ludzkiej fizyczności, mimo rozwoju cywilizacyjnego i powszechnego dostępu do wiedzy, wywołuje ogromny szok. Przypomina bowiem o budzących grozę przypadkach osób pochowanych żywcem oraz ukazuje małość człowieka wobec sił rządzących życiem i śmiercią.

Jest to sytuacja bardzo stresująca, co w konsekwencji sprzyja podejmowaniu działań irracjonalnych, a nawet jawnej agresji. Boimy się tego, czego nie rozumiemy. Genezę tego lęku można prześledzić, badając historię i mitologię wielu narodów.

Świat starożytnych Celtów znał zmiennokształtne demony zwane sluagh – duchy niespokojnych umarłych. Wikingowie w swoich opowieściach mówili o żądnych krwi wojownikach zwanych draugrami (dosłownie – ponownie chodzący), tych jed-nak można było unicestwić, gdyż jak pisze
Chester Gould:
„Draugar umiera drugą śmiercią, kiedy jego ciało ulega rozkładowi, zostaje spalone, rozczłonkowane lub w inny sposób zniszczone”.

W naszym kręgu kulturowym znane są upiory, strzygi i wąpierze oraz wiele innych mitycznych istot, które za sprawą sił nieczystych (innych przecież nie brano pod uwagę) ożywały, oczywiście w jednym tylko celu: by szkodzić ludziom. Słowo revenant pojawia się w tekstach chrześcijańskich mnichów (XI wiek) na określenie przypadków osób, które zostały pochowane lub uznane za zmarłe, a jednak powracały do świata żywych. Dla przykładu, opat z Burton pisał, że około roku 1090 dwaj chłopi, którzy wcześniej uciekli od swego pana, nagle zmarli, po czym niespodziewanie wrócili do swojej wsi, wzbudzając panikę wśród mieszkańców. Dobijali się do domostw, krzycząc: „Ruszajcie! Trzeba iść! Wychodźcie!”.

Zapewne owi chłopi działali pod wpływem głębokiego wstrząsu spowodowanego zarówno koszmarnym przebudzeniem w grobie, jak i reakcją otoczenia na ich pojawienie się w wiosce. Tak czy owak żywot rewenantów niebawem zakończono, gdyż w okolicy rozpętała się epidemia, a sąsiedzi uznali, że ich związek z rozprzestrzeniającą się zarazą jest oczywisty.

Los rewenanta został barwnie przedstawiony w filmie Nieśmiertelny (reż. Russell Mulcahy). Oto szkocki góral Conor MacLeod żyjący w XVI wieku uczestniczy w bitwie, podczas której odnosi śmiertelne rany. Konający wojownik zostaje otoczony opieką swego klanu, a kiedy jego ciało wydaje się martwe, bliscy szczerze go opłakują. Tymczasem MacLeod w niepojęty dla otoczenia sposób regeneruje się i wraca do życia. Członkowie klanu uznają, że stało się to wbrew naturze i było możliwe jedynie za sprawą diabelskich mocy. Rozhisteryzowany tłum żąda jego śmierci na stosie, jedynie szybka interwencja krewnego ratuje go przed okrutną egzekucją. Ostatecznie MacLeod zostaje skazany na wygnanie.

Podobne, choć nieco mniej drastyczne, historie działy się również w czasach współczesnych. Pragnę przedstawić jedną z archiwum Biura Duchów:

Rzecz dzieje się w latach dwudziestych ubiegłego wieku na terenie Łodzi. Młody mężczyzna o imieniu Antoni zapada na zapalenie płuc. Ku rozpaczy bliskich jego stan pogarsza się z dnia na dzień. Matka czuwa przy nim nieustannie, a cała rodzina nie szczędzi środków na lekarza. W pewnym momencie ciało Antoniego robi się zimne. Matka przekonana, że syn przestał oddychać, wzywa lekarza, który stwierdza zgon.
Ruszają przygotowania do pogrzebu. Zgodnie z o...

Wydanie

W najnowszym numerze

2020kk2
Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.