Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

Ciało umysł dusza

Alicja Łukawska Alicja Łukawska

Jasnowidz w habicie

4
5
6
7
8
bwd 1/5 
fwd

Poszukiwacz zaginionych

Po zakończeniu wojny wyruszył na Ziemie Odzyskane. Został proboszczem w Prabutach, remontował tamtejszy kościół świętego Wojciecha, zniszczony podczas działań wojennych, pomagał repatriantom zza Buga. W tamtym okresie wiele osób poszukiwało swoich bliskich, martwiło się, czy żyją. Czerwony Krzyż nie mógł podołać swemu zadaniu w udzielaniu żądanych informacji o zaginionych. Część tego trudnego zadania wbrew mojej woli spadło na mnie. Nieprzewidziany los wciągnął mnie do służby na rzecz cierpiących i potrzebujących pomocy – wspominał po latach. Wieści o niezwykłych uzdolnieniach Klimuszki szybko się roznosiły. Wiele osób zgłaszało się do niego osobiście, jeszcze więcej przysyłało listy z błaganiem o pomoc. Prabuty stały się Mekką nieprzerwanych pielgrzymek nieszczęśliwych ludzi.

Była wśród nich Niemka spod Olsztyna, szukająca wieści o mężu zaginionym na froncie wschodnim. Klimuszko popatrzył na zdjęcie mężczyzny i orzekł, że zginął on 24 czerwca w pobliżu jeziora Pejpus. Kobieta pokazała mu wtedy pismo z Wehrmachtu z taką samą informacją. Spod Ornety przyjechał załamany ojciec jedenastoletniej dziewczynki, która pół roku wcześniej poszła do ciotki w sąsiedniej wiosce i nigdy nie wróciła. Klimuszko miał wówczas wizję, którą sam był wstrząśnięty. Zobaczył worek z posiekanym ciałem dziewczynki, leżący w bajorku wśród drzew. Okazało się, że zwłoki dziecka faktycznie leżały tam, gdzie wskazał. Na prośbę syna szukał grobu ojca rozstrzelanego przez hitlerowców w 1939 roku. Na fotografii nieżyjącego ujrzał nową kliszę, a na niej nieco zamgloną topografię okolic Grudziądza, potem dwa wspólne groby pomordowanych i samotną mogiłę, w której znajdują się poszukiwane zwłoki. Te wskazówki pozwoliły odnaleźć ów grób. Podczas poszukiwania mężczyzny zaginionego podczas powstania warszawskiego powiedział, że widzi go przy ulicy Pawiej 18, zgniecionego przez zwaloną ścianę kamienicy. Później było jeszcze kilka takich przypadków podania dokładnego adresu.

W 1957 roku pomagał szukać porwanego syna Bolesława Piaseckiego, ówczesnego prezesa Stowarzyszenia „Pax”. Obejrzał jego zdjęcia i powiedział, że chłopiec nie żyje już od siedmiu tygodni, a jego ciało leży w jakiejś łazience. Zostało odnalezione przypadkowo dwa lata później podczas remontu, w łazience umieszczonej w piwnicy pod delikatesami przy ulicy Świerczewskiego w Warszawie. W 1974 roku Amerykanie prosili go o pomoc w odnalezieniu Patty Hearst, wnuczki amerykańskiego magnata prasowego, która została uprowadzona przez lewicową grupę Symbionese Liberation Army. Wskazał dokładnie miejsce jej pobytu w Kalifornii, co dopomogło organom ścigania odszukać dziewczynę. Pod koniec lat 70. na prośbę ambasady Włoch wypowiadał się w sprawie porwanego, a później zamordowanego premiera Włoch, Aldo Moro. W 1975 roku udało mu się określić miejsce śmierci legendarnego Hubala – majora Henryka Dobrzańskiego. Powiedział, że Niemcy bali się pośmiertnego kultu dzielnego partyzanta, więc jego ciało poćwiartowali i wrzucili do rzeki bądź zakopali w lesie, co zostało potwierdzone pod koniec lat 80. Na prośbę dziennikarzy wypowiadał się również na temat słynnej Bursztynowej Komnaty. Obejrzawszy jej zdjęcie, stwierdził, że Niemcy spalili ją pod koniec wojny w jakimś majątku w Prusach.

Wizjoner

Artykuły z tej kategorii

Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.