Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

Człowiek wszechświat

Tymoteusz Onyszkiewicz Tymoteusz Onyszkiewicz

Polityczne aspekty filozofii gnostyckiej

epiktetDzieje upolitycznionej myśli gnostyckiej kończą się w XV wieku. Chociaż niektórzy historycy idei, jak np. Eric Voegelin, czy Micha Brumlik, znajdują kontynuację ideologii dualistycznej w totalitarnych systemach faszyzmu i komunizmu, a także w antysemityzmie, zapatrywania takie wydają się nadinterpretacją faktów.

Podjęta w celu odnalezienia swego globalnego oblicza próba wyprowadzenia dualistycznej gnosis z rangi sekt religijnych i linii filozoficznych – a taką społeczną rolę pełnił gnostycyzm w starożytności – nie powiodła się. Świat nieprzygotowany na współistnienie odmiennych światopoglądów zareagował przemocą i okrucieństwem. Czy wobec tego była szansa na to, by gnostycyzm mógł stać się doktryną polityczną, jak tego chcieli niektórzy średniowieczni władcy i mężowie stanu? Czy przy pomocy dualistycznej wykładni można było stworzyć struktury demokratycznego i tolerancyjnego państwa, czego pragnęli niektórzy heterodoksyjni duchowni? Czy jest, możliwe, by ideały gnosis stały się aktywną religią państwową legitymującą istnienie władzy?

Szukając odpowiedzi na te pytania, chciałbym na początku przyjrzeć się ideom związanym z życiem politycznym, głoszonym przez dwóch filozofów żyjących w czasach świetności Cesarstwa Rzymskiego – będzie to nauczający pod koniec I wieku i na początku II wieku n.e. Epiktet, oraz prowadzący metafizyczny dyskurs w III wieku n.e. Plotyn z Aleksandrii. Moim celem jest, by poglądy tych dwóch filozofów, żyjących w czasach największego rozkwitu antycznej myśli dualistycznej, przybliżyły zrozumienie postawy gnostycyzmu względem życia politycznego. Aby dopełnić tej próby rekonstrukcji filozofii politycznej gnosis, posłużę się myślą społeczno-polityczną wspomnianego już Mikołaja Bierdiajewa. Mam nadzieję, że dzięki tak przygotowanemu ideowemu melanżowi uda się odtworzenie, jeśli nie całości filozofii politycznej gnostyków, to przynajmniej cienia jej zapomnianego ducha.

Epiktet, najznamienitszy reprezentant późnoantycznego stoicyzmu i cynizmu, alians wolnego ducha ze strukturami państwowymi uznawał za oddanie się rozumu złej sprawie. Negował wartość porządku społecznego i ogólnie przyjętych wartości, uznając je – w czym wtórował cynikom – za wyraz szkodliwej konwencji. Według Epikteta, człowiek tak daleko odszedł od rozumienia boskiego planu istnienia, będącego transcendentnym Rozumem-Logosem, że wytworzyć musiał sztuczne i fałszywe reguły koegzystencji. Reguły te, każdy, kto pretenduje do miana mędrca, powinien lekceważyć, wsłuchując się jedynie w boski plan, będący jednocześnie kosmicznym porządkiem. Osiągnięcie tego kontemplatywnego stanu równowagi między swoim umysłem, a kosmosem, uzyskuje się na drodze nieustannego poszukiwania mądrości, którą odnajduje się na drodze cnoty (arete). Cnota to wewnętrzna praktyka wolności od pragnień, ucieczka od bogactw, obojętność wobec chwały i zaszczytów. Stoicka rzeczywistość składa się z fantazmatów (phantasiai), czyli noumenów rzeczywistości, które odbijają się w umyśle. Tam rozum dokonuje ich interpretacji (synkatatheseis) i oceny. Ocena i interpretacja warunkują stosunek, jaki umysł, czyli człowiek, nabiera względem rzeczy lub zjawiska. Rozum dokonuje wyboru, czy pozostaje obojętny (apatheia), czy toczy moralną walkę o obojętność, czyli o wewnętrzną harmonię. To, co łączy człowieka z rzeczywistością, to powinności (kathekonta) w obrębie których odbywa się kompromis odczytywania realności świata. W tej inteligibilnej sferze mędrzec, kierując się dobrem moralnym, wybiera aktywność bądź wycofanie się.

Epiktet uważał, że wykorzenienie z duszy żądz, fałszywych sądów i błędnych wyborów prowadzi do prawdziwej wolności. Słuchając jej głosu, wolny człowiek podąża ku boskiemu wezwaniu, nie mającemu nic wspólnego ze społeczną, konwencjonalną strukturą państwa. W takiej sytuacji rządy, jakie sprawują władcy świata i prawa, jakie ustanawiają, nie mają większej wartości przy wspólnocie Boga i człowieka. Wspólnota ta ma zawsze na celu dobro moralne, w państwach zaś dobro moralne, jako cel pojawia się sporadycznie i najczęściej z czasem ulega wynaturzeniu, tak, jak dzieje się to podczas rządów teokratycznych. Państwo nie może zmienić postawy moralnej i intelektualnej człowieka szukającego mądrości, a jeśli miałoby taki zamiar, należy względem niego wykazać się obojętnością – obojętnością wobec tyranów, nawet w obliczu śmierci.

Artykuły z tej kategorii

  • Gdy szukasz celu życia

    Ezoteryk, filozof i nauczyciel duchowy próbuje w niej odpowiedzieć na wiele pytań nurtujących myślącego człowieka.…

    Czytaj więcej...

  • Magia snu

    W ciągu kilkunastu ostatnich lat stosunkowo dużą popularnością, szczególnie wśród młodych ludzi, zaczął się cieszyć jeden z najbardziej niezwykłych stanów świadomości, znany od tysięcy lat w środowiskach magów, mistyków i okultystów.   …

    Czytaj więcej...

Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.