Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

Człowiek wszechświat

Ilona Słojewska Ilona Słojewska

Wybuchy na słońcu

Słońce jednoczy w sobie wiele przeciwieństw. Jest źródłem życia i śmiertelnym zagrożeniem.

– Obecność Słońca oznacza dla nas życie. My absolutnie nie zdajemy sobie z tego sprawy. Ciepło, jakie daje węgiel czy palące się drewno w kominku jest energią słoneczną. Drzewo rosnąc, pobierało energię ze Słońca i magazynowało ją w swoim pniu. Kiedy wrzucamy je do pieca, to uzyskane ciepło jest energią uprzednio pobraną ze Słońca. To samo dotyczy węgla, ropy naftowej. Energia słoneczna zebrana miliony lat temu, teraz wydobywana z głębi Ziemi, wraca do człowieka. I to jest potęga Słońca.

Wiadomo, że Słońce kiedyś się wypali i za około 5 miliardów lat pochłonie Ziemię. I dopiero wtedy nastąpi prawdziwa apokalipsa. Jesteśmy w stanie wyobrazić ją sobie. Natomiast scenariusza związanego z dalszą egzystencją człowieka na Ziemi, już nie. Jaki będzie obraz naszej cywilizacji na przestrzeni takiego czasu? Nie wiemy dokładnie. Na szczęście dzisiaj Słońce dla człowieka nie jest aż tak wielkim zagrożeniem, jak dla stworzonej przez niego elektroniki.

Czy obecna aktywność słoneczna jest odpowiedzialna za trzęsienie ziemi w Japonii?

– Często mówi się, że Słońce, Księżyc, kosmos mają ogromny wpływ na Ziemię, ale tak naprawdę to źródło wielu kataklizmów bierze się z samej Ziemi. Zatem chcę wszystkich uspokoić. Chmury zjonizowanej materii wpadające od czasu do czasu w naszą atmosferę mogą spowodować problemy energetyczne, o których wspominałem powyżej. Jednak obecna aktywność słoneczna nie ma żadnego wpływu na naszą ziemską skorupę i wstrząsy, jakie miały miejsce w Japonii.

A Księżyc? Wiadomo, że za kilka dni będzie najbliżej Ziemi od wielu lat. Księżyc krąży wokół niej i przyciąga część ziemskiej skorupy, a przede wszystkim wody oceanów i dlatego powstają słynne pływy. Nad Bałtykiem nie obserwujemy tych fal oraz unoszącej się zgodnie z rytmem Księżyca, do góry wody. Natomiast na oceanie zjawisko to widać bardzo wyraźnie. Skoro zatem Księżyc potrafi przyciągać wodę, to niektórzy twierdzą, że tym samym i skorupę ziemską i upatrują w tym przyczyn trzęsień ziemi.

Żeby jednak to zjawisko dokładnie zbadać, należy na nie spojrzeć w ujęciu statycznym. Czyli sprawdzić, czy rzeczywiście wstrząsy następują częściej wówczas, gdy Księżyc jest najbliżej Ziemi. Okazuje się jednak, że nie ma takiego związku. Trzęsienia ziemi następują w sposób nieprzewidywalny i Księżyc nie ma na nie wpływu. Teraz będzie rzeczywiście bardzo blisko naszej planety, ale zauważmy, że krąży po elipsie i od czasu do czasu jest blisko niej. Jednak i sama elipsa dodatkowo się zmienia. Mówimy, że „pływa” i w związku z tym ta odległość od czasu do czasu bywa trochę mniejsza. Jeśli więc to wszystko podsumujemy, to oczywiście można stwierdzić, że jednak coś w tym jest.

Na skutek wstrząsów przesunęła się oś Ziemi.

– Najdokładniejsze instrumenty wskazały, że po trzęsieniu ziemi w Japonii oś Ziemi przesunęła się o 10 cm. W związku z tym doba zmieniła swą długość o ileś mikrosekund. Ale przecież są to naturalne zjawiska. Weźmy pod uwagę i to, że biegun naszej planety nie jest stały i przez cały czas przesuwa się, wykonując spiralę. Owszem, wstrząsy wywołują nieznaczne przesunięcia. Ale pamiętajmy, że krążący wokół nas Księżyc nieznacznie ją wyhamowuje i w wyniku tego zjawiska doba staje się dłuższa.

Mimo wszystko wszelkie kataklizmy budzą w nas lęk.

– To są zjawiska naturalne, które odbieramy jako zagrożenie dla naszej egzystencji. Są niczym koniec świata. Patrząc jednak na nie poprzez pryzmat statystyki, można powiedzieć, że nie mają aż tak znaczącego wpływu na naszą planetę. Nie będzie wyraźnej różnicy w długości dnia, nie zmieni się klimat, a oś Ziemi nie ulegnie znacznemu przesunięciu.

Ziemia rządzi się własnymi prawami. Mówimy, że od czasu do czasu wymyka się nam spod kontroli. W rzeczywistości nie mamy żadnej kontroli ani nad trzęsieniami ziemi, ani nad wybuchami wulkanów i tsunami. Ciągle są to zjawiska nieprzewidywalne. Miały miejsce miliony lat temu, są teraz i będą w przyszłości. A zatem niebezpieczeństwo nie płynie do nas z kosmosu, tylko z wnętrza naszej planety. Można powiedzieć, że zagrożenie jest uwięzione na Ziemi. I człowiek musi je zaakceptować.

Artykuły z tej kategorii

  • Czym jest wolność?

    O wolności i zniewoleniu człowieka z Jerzym Prokopiukiem – gnostykiem, ezoterykiem, filozofem, religioznawcą i pisarzem, naszym wieloletnim współpracownikiem, rozmawia Sebastian Minor.…

    Czytaj więcej...

Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.