Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

Duchy Zjawy Widma

Ilona Słojewska Ilona Słojewska

Szpitalne zjawy

Czy tak jest i w przypadku widma pielęgniarki ubranej w strój z czasów II wojny światowej, pojawiającej się w szpitalu Vassall Centre Fishponds w Bristolu w Wielkiej Brytanii? Duch nie tylko objawia się szmerami, odgłosem kroków, ale także od czasu do czasu staje się widoczny dla pacjentów i personelu. Jednym z ważniejszych świadków jest 55-letni Jacqui Pantier, sprzątający szpital w godzinach porannych, między czwartą a piątą. – W tym czasie odkrywam w korytarzach i przyległych pomieszczeniach miejsca wypełnione przeraźliwie lodowatym powietrzem – mówi. – Towarzyszy temu lekki szmer, który jest bardzo wyraźnie słyszalny ponad podłogą. Nie jest to przyjemne wrażenie, ale już przyzwyczaiłem się do niego.

Dużo relacji pochodzi od pracowników administracyjnych szpitala. – Bez powodu otwierają się okna i drzwi – mówią. – Kilka razy widzieliśmy kobiecą postać ubraną w staromodny strój pielęgniarki, która zawsze znika na schodach.

Zakonnica przy umierającym pacjencie

Do tajemniczego zdarzenia doszło w pewnym angielskim szpitalu, w którym w bardzo ciężkim stanie leżał W. Taylor. Świadkami były pielęgniarki i lekarz. Podczas jednego z nocnych dyżurów pielęgniarka poszła sprawdzić poziom kroplówki u chorego. Pacjent zamienił z nią kilka słów i nieoczekiwanie powiedział, żeby zawsze kierowała się głosem serca i poczuciem wewnętrznego dobra. Następnej nocy podczas obchodu pielęgniarka zauważyła, jak do pokoju Taylora wchodzi siostra zakonna. Pomyślała, że widocznie przyszła zakonnica z pobliskiego klasztoru świętej Cecylii, która przybywała zawsze (nawet w środku nocy), kiedy umierał któryś z chorych. Pielęgniarka powiedziała o tym przełożonej, a ta stwierdziła, że nie przypomina sobie, żeby prosiła zakonnicę o wizytę. Rzeczywiście, okazało się, że nie. Razem z pełniącym dyżur dr. Robinsonem poszła do pokoju Taylora. Zobaczyli zakonnicę, stojącą w nogach łóżka. Chory najwyraźniej spał. – Kiedy się odwróciła, zobaczyliśmy jej twarz. Była młoda i piękna, i nie była tą zakonnicą, która przychodziła od lat do szpitala. Na nasz widok uśmiechnęła się i powiedziała, że od tej chwili Taylor jest pod jej opieką, po czym oddaliła się. Wtedy zauważyłam coś dziwnego, z czego dotąd nie zdawałam sobie sprawy: siostra, pomimo długiego habitu, poruszała się tak, jakby płynęła. Kiedy spojrzałam za nią, krzyknęłam głośno: Ależ ona nie ma stóp! W tej samej chwili stwierdził to również dr Robinson. Wybiegliśmy z pokoju, ale po zakonnicy już nie było śladu – wspomina pielęgniarka. – Szybko wróciliśmy do pacjenta, ale on już nie żył.

– Po kilku godzinach razem z siostrą

oddziałową opróżniałam szafkę zmarłego – wspomina pielęgniarka. – Z jednej z książek wypadła fotografia. Zobaczyłam na niej młodego Taylora, obejmującego piękną kobietę. Serce mocniej mi zabiło: to była ta sama twarz tajemniczej zakonnicy. Zdarzenie to zapamiętam do końca życia.

Cienie, płacz i jęki

W Hayswood niedaleko Maysville w USA wybudowano nowy gmach szpitala Meadowview Regional Medical. Tymczasem w opuszczonym budynku mają miejsce dziwne zjawiska. Mieszkańcy pobliskich domów informują o dochodzących z niego dziwnych dźwiękach, przypominających szczęk narzędzi chirurgicznych, słychać też płacz i krzyki. Nocami w opuszczonych salach zapala się światło, chociaż w gmachu jest wyłączona elektryczność. Najbardziej zagadkowym zjawiskiem jest pojawiająca się w jednym z okien postać młodego mężczyzny. Nie każdy jednak ma w sobie tyle odwagi, żeby wejść do środka i przyjrzeć się mu bliżej. Podczas niektórych nocy w opustoszałym budynku widać przesuwające się cienie.

Widma w „tunelu śmierci”

Miejscem, które jak magnes przyciąga wielu parapsychologów, jest pięciopiętrowy gmach, w którym kiedyś mieściło się sanatorium Waverly Hills w Louisville, w USA. Obciążone wyjątkowo silnymi negatywnymi zdarzeniami, przeżyciami, emocjami, jest sceną, na której dochodzi do wielu zagadkowych zjawisk. To przeciwgruźlicze centrum otwarto w roku 1924. Oprócz dorosłych przebywały w nim również dzieci. W roku 1961 zamieniono je na ośrodek geriatryczny. Wkrótce wyszło na jaw, że na pacjentach przeprowadzano liczne eksperymenty związane z napromieniowaniem i elektrowstrząsami włącznie, co było prawnie zabronione. Ośrodek zamknięto więc postanowieniem sądu w roku 1980.

– Tutejszych pacjentów najpierw dziesiątkowała gruźlica, potem stali się ofiarami przemocy – wyjaśniają ezoterycy. – Nic dziwnego, że nagromadziły się tu wyjątkowo negatywne energie. Najbardziej skumulowane są w „tunelu śmierci”, podziemnym przejściu, którym transportowano zmarłych do kostnicy. Nierzadko zwłoki leżały tu przez dłuższy czas, ponieważ kostnica była przepełniona. I w tym miejscu pojawia się najwięcej widm.

Mieszkańcy Louisville omijają z daleka opustoszały gmach, ponieważ zachodzą w nim tajemnicze zjawiska. Świadkowie twierdzą, że na trzecim piętrze bardzo często pojawia się widmo małego chłopca bawiącego się piłką. Czasami w oknach widać szlochającą dziewczynkę. Błąka się też cień kobiety wołającej przerażonym głosem o pomoc. Ezoterycy wnikliwie badają pojawiające się nocami światła, śledzą odgłosy kroków na pustych korytarzach, rejestrują dźwięki towarzyszące wydawaniu posiłków z kuchni. Lokalizują zimne strefy w pomieszczeniach, opisują pojawiające się zapachy: gotowanych potraw, perfum i świeżo wypranej pościeli.

Niektórzy parapsycholodzy przywożą ze sobą sprzęt do pomiaru pól elektromagnetycznych, który o jego istnieniu informuje sygnałem dźwiękowym. Tymczasem sanatorium jest całkowicie odcięte od linii wysokiego napięcia, więc aparaty miernicze nie powinny mieć żadnego punktu zaczepienia, żeby zareagować. – A jednak wydają sygnał, ponieważ pojawiające się dusze są formą energii – wyjaśniają. I co dziwne, na terenie Waverly Hills w telefonach komórkowych zawsze występują silne zakłócenia, uniemożliwiające rozmowę.          

Artykuły z tej kategorii

  • Tajemnica fortu numer XIII

      Twierdza Przemyśl – betonowo-ceglane forty porośnięte krzewami. W czasie pierwszej wojny światowej kilkakrotnie zdobywana przez Rosjan i Austriaków.…

    Czytaj więcej...

  • Transplantacja wspomnień

      Od kiedy w 1954 roku lekarze z Bostonu dokonali transplantacji nerek, a w 1967 rokudr Christian Bernard w Republice Południowej Afryki przeszczepił ludzkie serce – w dziedzinie transplantacji organów nastąpił prawdziwy boom.…

    Czytaj więcej...

Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.