Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

Duchy Zjawy Widma

Alicja Łukawska Alicja Łukawska

Co straszy w Malborku

Widziałam na własne oczy, jak Pawłowski gołymi rękami, bez zachowania koniecznych środków ostrożności, dotykał wyciągniętych z trumien jedwabi pokrywających szczątki wielkich mistrzów. Zawał serca powalił 58-letniego mężczyznę 19 lipca 2008 r. Stało się to dokładnie w tym samym czasie, kiedy w Malborku odbywała się inscenizacja historyczna upamiętniająca oblężenie zamku przez wojska polskie w 1410 r. To przypadek czy krzyżacka klątwa? Może groby wielkich mistrzów chroniły jakieś specjalne zaklęcia lub magiczne rytuały? I czy jest możliwe, że dusza von Orselna lub jego mordercy pokutuje od wieków w pobliżu Złotej Bramy?

Znaki z zaświatów

Także niektórzy pracownicy zamku nie opuszczają go nawet po śmierci. – To było zimą. Przyszłam rano do pracy, zapaliłam światło, bo było jeszcze ciemno, i nagle słyszę, jak ktoś mówi głośno i wyraźnie: „Gizela, uważaj! Będziesz miała ciężki dzień”. Poznałam ten głos od razu. O Boże, pomyślałam, przecież to pan Henryk Raczyniewski! Pracowałam z nim wiele lat – był dyrektorem zamku. On tak kochał ten zabytek. Chciał być tutaj pochowany, ale nie udało się tego załatwić i leży teraz na cmentarzu w Grudziądzu. Myślę, że wrócił, żeby mnie ostrzec przed poważnymi kłopotami, tak samo, jak to robił za życia. I jego słowa się sprawdziły, to był faktycznie ciężki dzień – wspomina Gizela Warchhold, emerytowana specjalistka BHP.

Wiele indagowanych przeze mnie osób mówi, że w nocy na zamku człowiek czuje się trochę nieswojo… Sama przeżyłam coś podobnego. Pewnego razu wracałam z jakiegoś koncertu muzyki średniowiecznej, który przeciągnął się do późnego wieczora. Było już ciemno, kiedy szłam przez wielki dziedziniec, w ciągu dnia oblegany przez tłumy turystów. W pewnym momencie odniosłam wrażenie, jakbym wchodziła w gęstą, zimną mgłę. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że dokładnie w tym miejscu niemiecka Fundacja Pamięć odkopała około setki zabitych żołnierzy Wehrmachtu, którzy bronili Festung Marienburg wiosną 1945 r.

To samo zjawisko powtórzyło się, gdy szłam po ciemku przez wielką zamkową bramę. Poczułam, jakby coś niewidzialnego oblepiało mnie ze wszystkich stron i nie chciało wypuścić na zewnątrz. Obecność jakiejś dziwnej mocy w głównej bramie potwierdza wiele osób. Podobne zjawisko zaobserwowano także na zewnątrz murów, przy tzw. Bramie Wodnej nad Nogatem. Niektórzy spacerowicze twierdzą, że mają trudności z przechodzeniem koło niej, gdyż zatrzymuje ich jakaś niewidoczna bariera. Wyczuwają to zwłaszcza osoby wrażliwe energetycznie i meteoropaci.

Średniowieczne klątwy i czary

Radiesteci przyznają, że w Malborku jest jedno z najsilniejszych w Polsce miejsc mocy, ale zdaje się, że jest to również jedno z takich miejsc, gdzie szczególnie często występują zjawiska paranormalne. Hipotezy są różne. Swego czasu sporą karierę w sieci zrobiła teoria polskiego ufologa Jana Pająka, który twierdził, że pod dawną krzyżacką stolicą znajduje się baza przybyszów z kosmosu okupujących naszą planetę od kilkuset lat. Dopatrywał się cech pozaziemskich w fizjonomiach obecnych tam rzeźb, np. w postaci diabła ze skrzydłami umieszczonego na ścianie Zamku Wysokiego, jak również w twarzy nieistniejącej już krzyżackiej madonny, która stała niegdyś we wnęce tutejszego kościoła. Ta teoria, choć niezwykle barwna, nie znajduje jednak potwierdzenia w faktach. Spotyka się również z oburzeniem pracowników naukowych muzeum.

Bardzo trudno dziś określić, czy Krzyżacy posługiwali się czarami dla „pieczętowania” swoich tajemnic. Można mieć takie podejrzenia, skoro, jak pisze Konrad Górski, do tego zgromadzenia mogli wstępować wszyscy: począwszy od analfabetów i bezbożników, co to „Ojcze nasz” i „Wierzę” zmówić nie potrafili, a na bandytach i zbrodniarzach skończywszy. William Urban, autor monografii przedstawiającej historię działań militarnych zakonu krzyżackiego podkreśla, że jego członkowie wierzyli w astrologię, magię i czary. Byli równie przesądni jak ich pogańscy przeciwnicy. Wspomagali się również bogatym arsenałem chrześcijańskich klątw. Ich intrygi na polu międzynarodowej dyplomacji wywołały szereg ekskomunik rzuconych na nasz kraj. Pierwsza była klątwa, którą obłożył Polskę papież Marcin V kilka lat po bitwie pod Grunwaldem. Kolejne rzucili Mikołaj II, Kalikst III oraz jego następca Pius II.

Sami Krzyżacy też bywali ofiarami klątw. Jak podają średniowieczne kroniki, na terenie dawnych Prus mimo oficjalnego wprowadzenia chrześcijaństwa wiara w pogańskie bóstwa utrzymywała się aż do XVI wieku. Ostatni z pruskich kapłanów, mieszkający na Półwyspie Sambijskim Valtin Supplit, w 1520 r. poderżnął gardło czarnemu buhajowi, a potem złożył z niego krwawą ofiarę swoim bóstwom. Chciał w ten sposób odeprzeć krzyżackie okręty zbliżające się do Sambii. Podobno po skończeniu tego obrzędu na brzegu ukazały się „straszne widma”, które odgoniły nieprzyjacielskie statki. Czy średniowieczne magiczne formuły jeszcze działają? Czy jakaś siła nadal wspomaga Krzyżaków i chroni ich dawną stolicę? I właściwie, co lub kto tak naprawdę straszy w Malborku?

 

Tekst i zdjęcia: Alicja Łukawska

 

W najnowszym numerze

Artykuły z tej kategorii

  • Czy można zaprogramować miłość

    Jedną z najważniejszych funkcji podświadomości, głęboko uwarunkowaną przez biologię, jest mechanizm zakochiwania się. Wakacje już dobiegają końca i z pewnością wiele osób ma już za sobą „wakacyjne przygody”, które czasami kończą się nawiązaniem trwałych i głębokich relacji. Wszyscy wiemy, że nikt nie potrafi zakochać się świadomie, zgodnie z własną wolą.…

    Czytaj więcej...

  • Rozwinąć intuicję

     Czy da się rozwinąć w sobie intuicję? Może jedni się z nią rodzą, a inni nie? Może to zdolność dziedziczona, uwarunkowana genetycznie?…

    Czytaj więcej...

Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.