Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

Duchy Zjawy Widma

Ilona Słojewska Ilona Słojewska

Nie śpią tylko duchy

 


Simple Picture Slideshow:
Could not find folder /www/4wymiar_www/www/4wymiar.pl/images/artykuly/zjawy_duchy_widma/nie_spia_tylko_duchy

– Podstawową bazą dla zorganizowania wystawy „Nie śpią tylko duchy. O duchach i ich mediach” stało się archiwum legendarnego poszukiwacza duchów Friedricha Jürgensona (pisaliśmy o nim kilkakrotnie na łamach “Czwartego Wymiaru”) oraz zbiór anonimowego badacza z Aachen – mówi Katarzyna Drewnowska-Toczko, rzecznik prasowy Centrum Sztuki Współczesnej Znaki Czasu w Toruniu. – Oba archiwa stały się jednocześnie dwoma zasadniczymi punktami wyjścia do realizacji tego niezwykłego projektu.

 

I rzeczywiście. Już samo sprecyzowanie jego tytułu wskazuje na to, że tworzące go poszczególne ekspozycje ponad dwudziestu artystów z całego świata, podkreślają istnienie innego wymiaru. Bo to nie my nie śpimy, lecz duchy, a rzecz jest nie o nas, posługujących się odpowiednimi narzędziami medialnymi, lecz o duchach i mediach, które one same wybierają, żeby się skontaktować z naszym światem. Trzeba przyznać, że koncepcja jest oryginalna, a organizatorzy wystawy znakomicie ją przygotowali.

Co rejestrowały taśmy magnetofonowe

U wejścia wita nas rozmyty i zamglony portret Friedricha Jürgensona i napis z pytaniem-kluczem: Co się stało z moim magnetofonem? Jak wiadomo, badacz pod koniec lat pięćdziesiątych odkrył przypadkowo nagrane na taśmie magnetofonowej dziwne szmery, wypowiadane słowa i od tej chwili zaczął szukać odpowiedzi na pytanie: „Czyżby istniały niewidzialne inteligencje, które w ten osobliwy sposób chciały zwrócić na siebie moją uwagę?” To był, jak piszą kuratorzy wystawy, Inke Arns oraz Thibaut de Ruyter, dzień wielkiego przełomu, bo od niego rozpoczęły się badania i eksperymenty z wyłapywaniem głosów z tamtej strony na falach radiowych i taśmach magnetofonowych. Archiwum Jürgensona za sprawą szwedzkiego artysty Carla Michaela von Hausswolffa jest zdeponowane w Zentrum für Kunst und Medientechnologie (ZKM) w Karlsruhe, w Niemczech. A on sam jest autorem pokazu Całość działań w zakresie komunikacji z duchami, którą tworzą kamery przemysłowe, projektory wideo, głośniki, radar, oscylograf. Szwed, w przeciwieństwie do swego poprzednika, posługuje się technikami na wskroś nowoczesnymi. Ten projekt jest bardzo atrakcyjny wizualnie: obrazy tworzone przez radar oraz oscylograf filmowane są kamerami i wyświetlane na ścianie.

Z kolei na „Archiwum anonimowego obserwatora duchów” składają się zebrane w latach 1984-1990 kasety wideo, zestawy do nagrywania fenomenów głosowych, dokumentacja z prowadzonych własnych eksperymentów, nagrania telewizyjne. Narzędzia do pracy można obejrzeć bardzo dokładnie i dotknąć, co jest niewątpliwą zaletą.

W chmurze mediów

– Prezentowane na wystawie prace wyraźnie pokazują, że estetyka mediów analogowych w sztuce jest niezwykle inspirująca dla współczesnych artystów – wyjaśnia Katarzyna Toczko. – Biały szum radiowy, telewizyjny obraz kontrolny – to zjawiska, które zanikają wraz z rozwojem technologii cyfrowych. Generowany przez współczesne media dźwięk i obraz jest niezwykle czysty. Jednocześnie nie wszyscy sobie uświadamiamy, że poruszamy się w chmurze mediów. Fale radiowe, Internet, łączność telefonii komórkowej, nawigacja satelitarna, różne rodzaje systemów bezprzewodowych to nośniki przekazywanych informacji.

Rodzi się wobec tego pytanie, czy te nowoczesne media, podobnie jak analogowe, mogą być również wykorzystywane przez duchy. Odpowiedzi można szukać w instalacji dźwiękowej Sygnały fantomowe, cienie i wrażliwość Robina Rimbaud aka Scannera.

Artysta wykorzystuje urządzenia skanujące, pozwalające mu na zapisanie tła dźwiękowego instrumentalnych sesji nagraniowych i występów na żywo. Zapisy włącza do kompozycji. W ten sposób w swoich utworach rejestruje otaczające nas dźwięki, których odbierania na ogół nie jesteśmy świadomi. Oczywiście, że ta metoda ma swój rodowód w fenomenie nagrywania głosów zmarłych na taśmach szpulowych. Prezentowana instalacja przedstawia zapis dźwiękowy kontaktu, który nawiązało medium z duchem pisarki

Jane Austen. Robin Rimbaud zapisał też na ścieżce dźwiękowej nieznane mu stłumione głosy, jakie usłyszał w swoim telefonie komórkowym. Na wystawie można też wysłuchać płyty „Głos śmierci”, w nagrywaniu której wziął udział. I jak czytamy w programie, została wydana, by uczcić pamięć parapsychologa z Łotwy, Konstantina Raudive (o którym na łamach „Czwartego Wymiaru” również pisaliśmy – przyp. red.).

W poszukiwaniu aury

Transkomunikacja nie odbywa się tylko przy pomocy kanałów dźwiękowych, ale także poprzez obraz. Nina Fischer i Maroan el Sani z Niemiec są autorami serii zdjęć pod wspólnym tytułem Badanie aury (zrobionymi w gabinecie Brechta, w biurze Honeckera i w zajeździe Family Inn w Breunsdorf), w skład której wchodzą trzy fotografie barwne i trzy wykonane techniką kirlianowską. W tej ostatniej technologii najbardziej interesuje ich efekt phantom-leaf, sprawiający, że zniszczone liście wyglądają jak nienaruszone.

Artyści obrazują każde z tych miejsc w technice fotografii kolorowej i kirlianowskiej. Patrząc na nie, nietrudno dojść do

Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.