Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

Duchy Zjawy Widma

Ilona Słojewska Ilona Słojewska

Duch z Brocken

 
Simple Picture Slideshow:
Could not find folder /www/4wymiar_www/www/4wymiar.pl/images/artykuly/zjawy_duchy_widma/duch_brocken

Pojawia się zawsze na tle ściany utworzonej z bardzo gęstej mgły, przez którą przebijają się ostre promienie zachodzącego słońca. Jego szarawą, ale bardzo wyrazistą postać tworzy każda pojedyncza kropelka pary wodnej. Co więcej, zawsze przybiera ludzką postać o różnej wielkości: raz ma kilka metrów wysokości, innym razem kilkanaście, a czasami i kilkadziesiąt. Duch Brockenu porusza się, co paraliżuje obserwującego. Czasami wokół jego głowy można zobaczyć wysoko zawieszoną w powietrzu wielobarwną aureolę.

Tajemnice świetlnego olbrzyma

Zjawa nieprzypadkowo pojawia się w miejscu, w którym od wieków, jak głoszą legendy, co roku w noc Walpurgii (z 30 kwietnia na 1 maja), odbywał się sabat czarownic. Widomym śladem ich obecności ma być kamienny „ołtarz czarownic” oraz ogromny uskok skalny nazwany „czarcią amboną”. To z tego miejsca podczas sabatów sam diabeł ponoć wygłaszał przemowy do czarownic. I z tą granitową bryłą szybował w powietrzu, by ponownie zrzucić ją w to samo miejsce.

Ze źródeł wynika, że w czasach przedhistorycznych szczyt Brocken był świętym miejscem, wykorzystywanym przez Celtów do obrzędów. Później pojawili się na nim nawet Wenecjanie poszukujący w dolinach Harzu rudy antymonitu, potrzebnego do produkcji ceramiki i szkła.

Miejscowych wieśniaków widmo nie tyle przerażało, ile wywoływało u nich prawdziwy dreszcz emocji. Ogromna postać, według ich wierzeń, błąkała się przez całą noc po okolicy, by nad ranem rozpłynąć się w powietrzu. Zadziwiała ich mgła i wilgoć, jaka zawsze otaczała ducha, a także wielobarwne pierścienie unoszące się wokół jego głowy. Nic zatem dziwnego, że wieści o nim rozchodziły się dość szybko i ściągały nie tylko ciekawskich, ale i wielu badaczy, chcących rozwiązać zagadkę tego świetlano-szarawego olbrzyma. A fakt, że postać poruszała się, rozpływała na wietrze i zmieniała kształty, jeszcze bardziej rozpalał wyobraźnię. Monstrualne wymiary ducha i niemożność ocenienia, w jakiej odległości się znajduje, sprawiało, że większość obserwatorów nie wytrzymywała z nim bezpośredniego kontaktu.

Wątpliwości badaczy

Kiedy dowiedział się o nim hiszpański siedemnastowieczny badacz i podróżnik Ulloa, który razem z francuskim uczonym Bougnerem przemaszerował wcześniej przez Andy, niezwłocznie przybył w góry Harzu. Stanął oko w oko z widmem, i to nie jeden raz, opisał je bardzo szczegółowo, zwłaszcza pojawiającą się wokół głowy aureolę, którą do końca XVIII wieku nazywano pierścieniem Ulloa.

Po nim na górę czarownic dotarł w grudniu 1777 roku sam Goethe, przygnany podróżniczą i odkrywczą namiętnością i jako pierwszy nazwał tę osobliwą zjawę „widmem z Brocken”. Z tych samych powodów przyjechał tu również Johann Esaias Silberschlag, który w roku 1780 spędził na szczycie Brocken wiele dni. W swojej rozprawie na ten temat napisał: „Kiedy cień obserwującego pada na warstwę mgły lub na chmurę, zostaje odbity przez każdą kropelkę pary z osobna. Nie wiem dlaczego, ale mózg człowieka nie potrafi dokładnie ocenić jego wielkości. Cień porusza się, mimo że obserwujący stoi nieruchomo. Ta złudna postać unosi się w powietrzu i nie ma żadnego kontaktu z ziemią. Na szczycie góry, czego nie umiem zbadać i wytłumaczyć, panuje zimne, wilgotne powietrze i bezwzględna cisza. Nie rozumiem, dlaczego traci się tu kompletnie orientację i czuje się otaczającą zewsząd pustkę. Mam wrażenie, że rzeczywiście mamy do czynienia z widmem” – zakończył nieco zdezorientowany.

Odkrycie optycznego fenomenu

Kolejny badacz, Gustaw Jordan, pojawił się na szczycie Brocken w roku 1818. Najbardziej zdziwił go fakt, że ilekroć pojawiał się tam, zawsze spotykał ducha. I któregoś dnia rozwiązał tę zagadkę. Doszedł do wniosku, że w tym miejscu zachodzi niezwykle rzadki fenomen związany z optycznym złudzeniem światła. „Po rozważeniu wszystkich możliwości, odkryłem fenomen w pełnym jego zakresie. Kiedy zachodzące słońce rzuca promienie ponad szczytem Brocken bezpośrednio na ciało człowieka, który stoi naprzeciwko delikatnej lekkiej warstwy z mgły, trzeba dobrze wytężyć wzrok, żeby zobaczyć jedyne w swoim rodzaju zjawisko: własny cień zostaje powiększony od 150 do 180 metrów i oddalony jest około trzech kilometrów. Jest to osobliwość, jaką można zobaczyć tylko na tej górze” – zapisał.

W miarę rozwoju nauki, zjawisko było badane z coraz większą drobiazgowością, co doprowadziło do sprecyzowania naukowej definicji zjawy. Dzisiaj wiemy, że jest to faktycznie jedyne w swoim rodzaju optyczne zjawisko, które po raz pierwszy zaobserwowano właśnie na górze Brocken (1142 m n.p.m.) położonej w paśmie górskim Harzu, w Niemczech. Cień obserwującego zostaje powiększony do ogromnych wymiarów i otoczony wielokolorowym pierścieniem. Zarówno cień, jak i pierścień są bardzo dobrze widoczne gołym okiem. Zjawisko to występuje przez trzysta dni w roku i dystansuje pozostałe miejsca, w których podobny efekt pojawia się od czasu do czasu. Mimo że nauka wyjaśniła źródło fenomenu, widmo nadal fascynuje swą niezwykłością. A większość turystów odrzuca racjonalne argumenty.

Wielobarwna aureola

Artykuły z tej kategorii

  • Meldunek z...

     - Co za wandale - pomyślałam, kiedy otworzyłam drzwi do łazienki, w mieszkaniu do którego wreszcie dostałam klucze. Przypuszczałam, że zrobiła mi to na złość rodzina poprzedniego lokatora. Nie zajęli lokalu, za to paskudnie go zniszczyli.…

    Czytaj więcej...

  • Przeklęty dom

     Ten urlop to była istna wariacja. Marek wyczytał ogłoszenie: „Dwa tygodnie wśród kwiatów, ziół i drzew oraz intrygującej tajemnicy za pomoc w spisaniu dziejów rodzinnych.” Zadzwonił natychmiast, a rano już byliśmy na miejscu. Późnym popołudniem postanowiliśmy się wybrać na spacer.…

    Czytaj więcej...

Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.