Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

Duchy Zjawy Widma

Przemysław Mazur Przemysław Mazur

Opętania i egzorcyzmy

Takim wzorcem stał się asceta – rozwijający swą duchowość w odosobnieniu, z dala od ziemskich spraw, ale za to bliżej Boga – toczący niekończącą się batalię zarówno z wystawiającym go na pokusy szatanem, jak i własnymi słabościami. Świętość eremity tym bardziej imponowała, że stanowiła efekt nie tyle chwilowego porywu serca, co ustawicznej, długotrwałej pracy nad sobą. Poprzez odosobnienie, wyzbycie się przyjemności tego świata, a przede wszystkim za sprawą bliskiej relacji ze Stwórcą, pustelnik, jako człowiek zawieszony pomiędzy sferą materialną a płaszczyzną niebiańską (czasami niemal dosłownie, o czym świadczy przykład m.in. Szymona Słupnika), stawał się tym samym niejako łącznikiem pomiędzy Bogiem a ludźmi. Ów niewątpliwie odmienny status ontologiczny powodował, że pustelników postrzegano jako osobników już nie w pełni z „tego świata”, a tym samym dysponujących zdolnością skutecznego oddziaływania na rzeczywistość duchową. Nic zatem dziwnego, że to właśnie im przypisywano prerogatywy apostołów oraz bezpośrednich kontynuatorów ich przesłania – w tym również zdolność do wypędzania demonów. Bowiem podobnie jak w czasach nowotestamentowych, również dla hagiografów zjawisko ingerencji złego ducha jawiło się jako zjawisko niemal powszechne.

Miłość, magia i demony

Opętania uwiecznione na kartach wspomnianych utworów dają się uszeregować według kilku kategorii. Jedną z nich, a zarazem na swój sposób szczególnie emocjonującą, jest grupa przypadków nawiedzeń wywołanych wskutek zabiegów magicznych. Przykładowy zawarto w napisanym przez Hieronima ze Strydonu (wsławionego tłumaczeniem ksiąg biblijnych na łacinę znanym jako Wulgata) Żywocie św. Hilariona. Mowa jest tu o pewnym młodzieńcu owładniętym namiętnością do dziewicy poświęconej Bogu. Stąd jego umizgi nie spotkały się ze spodziewanym przezeń entuzjazmem. W obliczu braku wzajemności, zdecydował się on na radykalne kroki w celu zmiany tej sytuacji i wyruszył do rezydujących w Memfis kapłanów Eskulapa. Roczny „staż” w przybytku tegoż bóstwa zapewnił mu odpowiednią wiedzę i umiejętności w dziedzinie magii, za sprawą której zamierzał rozkochać w sobie obiekt swego pożądania. W tekście odnajdujemy względnie szczegółowy opis akcesoriów magicznych oraz form rzucania uroku, co daje nam wyobrażenie o ówczesnych tego typu praktykach.

Działania rozmiłowanego młodzieńca przyniosły niespodziewany „efekt uboczny”: zamiast odwzajemnić uczucie, niewiasta pada ofiarą opętania. Równocześnie demon przyznaje, że dokonał tego nie z własnej woli, a za sprawą przymuszających go ku temu zaklęć. Nie w pełni jasne sformułowanie wskazuje na udział w tym procederze również wspólniczki młodzieńca w osobie służącej, która miała podać dziewczynie napój miłosny, będący bezpośrednią przyczyną opętania.

Ta historia musiała cieszyć się niemałą popularnością, bowiem jej okrojony odpowiednik odnajdujemy również w Żywocie św. Macedoniusza zawartym w zbiorze Historia Religiosa autorstwa Teodoreta z Cyru (ok. 393–466). Wzmiankowany w tekście Hieronima przypadek osobnika z otoczenia cesarza Konstancjusza, choć nie zawiera już tak dokładnych danych, to jednak jako źródło opętania również wskazuje praktyki magiczne.

Ale o tym, czy czarna magia rzeczywiście otwiera drogi demonom napiszę w następnym numerze.

Przemysław Mazur

 

Artykuły z tej kategorii

Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.