Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

Duchy Zjawy Widma

Adam. Osiński Adam. Osiński

Karuzela wcieleń

 


Simple Picture Slideshow:
Could not find folder /www/4wymiar_www/www/4wymiar.pl/images/artykuly/zjawy_duchy_widma/karuzela_wcielen

We współczesnych teoriach fizycznych oraz wielu filozofiach transcendentalnych czas postrzegany jest zupełnie inaczej, niż nam się wydaje. I chociaż to dzięki jego stałym i niezmiennym interwałom możemy określić swój wiek czy datę danego wydarzenia w przeszłości, wielu naukowców sądzi, że są to tylko pozory.

 

Już teoria względności Einsteina zakładała, że czas zależny jest od innych wartości fizycznych, takich jak masa i prędkość (wraz ze wzrostem prędkości rośnie masa, lecz czas zaczyna płynąć wolniej). Prawdziwość tej tezy dowiodło przeprowadzone w 1977 roku doświadczenie z dwoma bliźniaczymi zegarami atomowymi, z których jeden umieszczono na pokładzie statku kosmicznego okrążającego Ziemię. Stwierdzono, że zegar, który podróżował po orbicie, spóźniał się o kilka tysięcznych sekundy – oznacza to więc, że czas w kosmosie biegnie wolniej.

Także filozofia Huny nie postrzega czasu jako stałej wartości podążającej jedynie ku przyszłości. Kahuni uważają, że rozchodzi się on we wszystkich możliwych kierunkach, dzięki czemu nasze kolejne wcielenie wcale nie musi rozpocząć się kilka lub kilkadziesiąt lat po naszej śmierci, ale równie dobrze możemy urodzić się w odległej przeszłości. A ponieważ w momencie przyjścia na świat nie pamiętamy naszych poprzednich wcieleń, nie mamy zielonego pojęcia, że poprzednio żyliśmy kilkaset lat później. Jeśli przyjmiemy to założenie, będziemy mogli wytłumaczyć wiele niesamowitych wydarzeń z przeszłości ludzkości.

Znani i zapomniani

Stronice wielu czasopism zapełnione są artykułami poświęconymi genialnym konstruktorom i wynalazcom, takim jak Archimedes, Leonardo da Vinci, Nicola Tesla i innym. Niektórzy zasłynęli już za życia, stworzywszy maszyny i urządzenia znacznie wyprzedzające swą epokę. Wydaje się, że większość wynalazców ograniczały jedynie możliwości technologiczne. Gdyby nie to, Leonardo da Vinci mógłby przecież poszczycić się budową pierwszej łodzi podwodnej czy machiny latającej napędzanej jedynie siłą ludzkich mięśni.

Historia pełna jest także życiorysów osób, którym w realizacji „szalonych” pomysłów przeszkodził brak pieniędzy lub systematycznego wykształcenia. Tacy wizjonerzy pozostawiali po sobie jedynie dziesiątki zeszytów zapełnionych rysunkami, które najczęściej płonęły w piecach zaraz po śmierci twórców.

Jednych i drugich łączy zadziwiająca umiejętność wykraczania poza horyzonty współczesnej im nauki. Jeśli jednak spojrzymy na ich życiorysy z punktu widzenia nieliniowości czasu, nabierają całkiem innego sensu. Szczególnie mam tu na myśli wszechstronność dawnych geniuszy, których zainteresowania rozciągały się od matematyki teoretycznej po praktyczne rozwiązania techniczne. Kiedy uświadomimy sobie, że wszyscy oni mogli w swoich poprzednich wcieleniach żyć w przyszłości i na co dzień obcować z zawansowanymi technologiami, możemy ich postrzegać nie tyle jako naukowców, co jako osoby, które jedynie dobrze zapamiętały realia życia w przyszłości i posiadły intuicyjną możliwość korzystania ze zgromadzonej wiedzy.

Wizje z przyszłości

Podobne założenie możemy przyjąć, prześledziwszy żywoty słynnych jasnowidzów, takich jak np. Nostradamus, który był także genialnym innowatorem w dziedzinie medycyny.

Michel de Nostredame zasłynął wieloma wyjątkowo precyzyjnymi przepowiedniami, które mogły mu przyjść z łatwością nie tylko proroczym zdolnościom, ale także dzięki wiedzy z poprzednich (a dla niego przyszłych) wcieleń. Mogą o tym świadczyć także inne poczynania tego swoistego geniusza, który już w bardzo młodym wieku władał kilkoma językami, znał wyższą matematykę i propagował niezrozumiałe dla innych lekarzy tamtych czasów zasady higieny oraz metody leczenia. W dodatku na długo przed Galileuszem twierdził, że Ziemia jest kulą i popierał heliocentryczną teorię Kopernika.

Prorocze powieści

Wyobraźmy sobie kogoś, kto ma możliwość korzystania z wiedzy zdobytej w swoich przyszłych wcieleniach. Taka osoba może z łatwością stać się wybitnym naukowcem, konstruktorem lub filozofem. Wystarczy jedynie przedstawić poznane już fakty. Jednak wielu z nas nie ma zielonego pojęcia, jak działa telefon komórkowy, winda czy suwak logarytmiczny. Dlatego też, jeśli nawet odrodzilibyśmy się w XVII, XVIII lub XIX wieku, to i tak nie mielibyśmy szans na karierę naukowca. W takim wypadku polem do popisu pozostaje jedynie… literatura.

Osobą, która natychmiast przychodzi wszystkim na myśl jest niezrównany pisarz i fantasta Juliusz Verne. To przecież on wysłał ludzi na Księżyc, stworzył napowietrzną wioskę i Nautiliusa – pierwszą bojową łódź podwodną. Aby zostać genialnym pisarzem, nie potrzebował żadnej skomplikowanej wiedzy technicznej, wystarczyło jedynie ogólne pojęcia o czasach, które miały dopiero nadejść.

Drugim wielkim wizjonerem tamtych czasów był wybitny angielski pisarz George Herbert Wells, który „wymyślił” antygrawitację, maszynę czasu i niewidzialnego człowieka. W dodatku wszystkie swoje „wynalazki” starał się opisywać w jak najbardziej naukowy sposób.

Jednakże jeśli Wells był osobą wykorzystującą pamięć o swoich przyszłych wcieleniach, możemy obawiać się, że w niedalekiej przyszłości czeka nas wizyta obcych istot z kosmosu, której pokłosie zawarł w powieści „Wojna światów”.

Spotkać samego siebie

Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.