Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

Duchy Zjawy Widma

Ilona Słojewska Ilona Słojewska

Anielskie inspiracje

Człowiek od setek lat przypisuje świętym nazwom, zaklęciom i słowom „magiczną moc” i wykorzystuje ją do czynów dobrych lub złych. Czy słowa posiadają samodzielną, niezależną siłę działania nie tylko wtedy, gdy je wypowiadamy, ale i gdy je zapisujemy? Czy dzisiaj współczesny człowiek, dysponując odpowiednimi urządzeniami, jest w stanie potwierdzić to w sposób naukowy? Okazuje się, że tak, choć brzmi to niewiarygodnie. A dowiedli tego dwaj naukowcy.

Dr Manfred Doepp z Towarzystwa Medycyny Energetycznej i Informacyjnej oraz Rainer Lüdtke z Uniwersytetu w Tybindze. Ich badania udowodniły, że słowa posiadają energię i oddziałują na człowieka.

 

 

Człowiek ma szansę stać się aniołem

Wynika z tego, że słowa Juliusza Słowackiego mają silną moc sprawczą, bo wpisały się w świadomość wielu ludzi. Zainspirowały ich artystyczną wyobraźnię. Tak jest w przypadku Hanny Paruszewskiej malującej od lat anioły przybierające na jej obrazach ludzką postać. I to bardzo często bliskich jej osób, które sama nazywa aniołami. Rozmowa z nią zaczęła się oczywiście od ostatniej zwrotki „Testamentu” Słowackiego. – Uważam, że człowiek ma szansę stać się aniołem w sensie duchowym i ma w sobie dość siły, by doskonalić się uczuciowo.

Sama przekonałam się, że ilekroć w naszym życiu pojawia się anioł, zmienia się ono na lepsze.

Pierwszym aniołem był kuzyn zachęcający ją do malowania. Następnym ksiądz Roman Paszczuk, który zorganizował jej pierwszą wystawę w przykościelnej kawiarence. Na wycieczce poznała Sylwię Kreft, „anioła” opiekującego się nią do dzisiaj. Ta znajomość zainspirowała panią Hannę do namalowania obrazu „Anielska przyjaźń”. Pani Hanna przyznaje, że ze słów poety bierze wiele energii do życia i zmagań z losem. Zaufała im bardzo głęboko i brzmią dla niej tak samo jak rzucone przed laty zaklęcie. To ono sprawia, że widzi dokoła siebie same anioły. I kończąc kolejny obraz, czasami powtarza sobie, że jak już będziemy aniołami, to wszystko się zmieni.

Ona sama zastanawia się, czy z aniołów-ludzi, których spotykamy w życiu, nie emanuje siła skłaniająca nas do bardzo głębokich refleksji, odnalezienia w życiu właściwej drogi, przypomnienia nam, że warto się wewnętrznie doskonalić dla siebie i dla innych, by wydobyć z siebie to, co mamy najpiękniejsze i dać innym.         

– Myślę, że określenie przeanielić się oznacza zwrócenie się ku pierwotnej godności człowieka, a więc tej, która została mu nadana w akcie stworzenia. Człowiek został ukształtowany na podobieństwo Boga samego. Myśląc o aniołach, nie możemy pominąć boskiego pierwiastka, który nam przynoszą – mówi Emilia Glugla. – A zatem skoro anioł, będąc Bytem Doskonałym, staje się nagle dotykalny, posiada barwne ogniste skrzydła, staje pośrodku ludzkiej rzeczywistości, tak też człowiek może przejąć okruch Jego Mocy i Nieskończoności. Wreszcie – przeanielić to potwierdzać nieustannie transcendentalną wartość drugiej osoby. „Ciągle jeszcze istnieją wśród nas anioły…” – pisał Michael Quist w jednym ze swych wierszy. I rzeczywiście, anioły możemy spotkać niemal wszędzie.

Czy nie o to właśnie chodziło Słowackiemu?

 

Ilona Słojewska

 

 

 

Artykuły z tej kategorii

  • Czym jest wolność?

    O wolności i zniewoleniu człowieka z Jerzym Prokopiukiem – gnostykiem, ezoterykiem, filozofem, religioznawcą i pisarzem, naszym wieloletnim współpracownikiem, rozmawia Sebastian Minor.…

    Czytaj więcej...

Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.