Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

Radiestezja Feng-Shui

Wiosenny dom

 Od zarania istnienia społeczności ludzkich jej członkowie czerpali wiedzę o świecie z obserwacji i służyła im ona do uporządkowania świata. Konieczność życia w zgodzie z regułami brała się z potrzeby poczucia bezpieczeństwa.

Prawdziwymi mistrzami w obserwowaniu świata byli Chińczycy. Ich wiedza z różnych dziedzin została ujęta w systemy imponująco rozbudowane i skomplikowane. Ową uważność mieszkańcy Kraju Środka traktowali jako sposób życia. Zmiany zachodzące w przyrodzie, zamieranie i odradzanie się życia zarówno w naszej kullturze, jak i na Wschodzie dostarczały ludziom wzorca zachowań i dawały podstawę do tworzenia wizji wszechświata. Medycyna chińska, akupunktura, dietetyka, sztuki walki, astrologia – wszystkie te dziedziny opierały się na obrazującej w sposób doskonały cykliczność świata Koncepcji Pięciu Żywiołów. Koncepcja ta stała się fundamentem wielkiej mądrości ludzi Wschodu. Powstały skomplikowane systemy prognozowania przyszłości, a także rozległe analizy opisujące przemiany żywiołów i związane z nimi procesy. Dla nas najistotniejszym aspektem jest przychodzące z wiosną odrodzenie, budzące się na nowo życie. Czas ten jest idealnym do wprowadzenia zmian w przestrzeni naszych domów, a co za tym idzie – w nasze życie.

Rytm życia

Daleko odeszliśmy od pierwotnego rytmu, który niegdyś wyznaczała przyroda. Pracujemy bez wytchnienia, zmuszając często nasz organizm do nadmiernego wysiłku. Zimowy czas, dawniej okres wyraźnie mniejszej aktywności człowieka, zastąpiliśmy niekończącą się pogonią – za sukcesem, za pieniędzmi, za przyjemnościami, która w końcu stała się naszym nawykiem.

W dawnych Chinach rytm życia i różnych aktywności wyznaczała nie tylko przyroda, ale z dużą szczegółowością także Tung Shu – „Księga Tysiąca Rzeczy”. Na jej podstawie ustalano daty ważnych wydarzeń, jak ślub czy rozpoczęcie budowy domu, ale także w sprawach, przynajmniej na pozór bardzo błahych stosowano się do zaleceń tej przedziwnej dla nas, Europejczyków, Księgi. W naszej kulturze odpowiednikami Tung Shu były specjalne kalendarze, w których na podstawie rytmów księżyca ustalano, kiedy siać zboża i sadzić rośliny, by zapenić sobie obfite plony, kiedy strzyc włosy, by pięknie rosły czy wreszcie kiedy wybrać się do dentysty. Zarówno Tung Shu, jak i nasze europejskie kalendarze nadawały życiu rytm. Wiosna była czasem budzenia się świata z zimowego snu, czasem wzmożonej aktywności, rozkwitu i rozwoju, lato – czasem zbiorów, jesień – powolnego zamierania życia, które pozostawało w uśpieniu przez zimę aż do kolejnego, mniej lub bardziej dosłownego odrodzenia się.

W naszej strefie klimatycznej z utęsknieniem czekamy na wiosnę. Chętniej niż w innych porach roku przystępujemy wówczas do działań, których celem jest poprawa jakości naszego życia. Już najprostsze z nich – wiosenne porządki i wietrzenie domu – sprawiają, że wpuszczamy życiodajną energię słońca, której brak tak dotkliwie odczuwamy w porze zimowej. Gdy spacerujemy, chłonąc pierwsze wiosenne promienie i zachwycamy się budzącą się do życia przyrodą, wstępuje w nas nowy duch. Pomyślmy, że i nasz dom potrzebuje takiej odżywczej kuracji. W dawnych Chinach słońcu przypisywano tak wielką moc oczyszczającą, że na działanie jego promieni wystawiano meble. Uważano, że sprawi ono, że będą jak nowe i przestaną zagrażać użytkownikom złą energią. Jest to dobry sposób na „odzyskanie” mebli, których pochodzenia nie jesteśmy pewni bo, choć budzą nasz zachwyt swą urodą, to podchodzimy do nich sceptycznie, niepewni, przez kogo były dawniej używane.

Wiosna to jednak przede wszystkim czas miłości – rozkwitu relacji już istniejących i wzmożonych poszukiwań partnera przez osoby samotne. Parki zapełniają się zakochanymi, których radość i miłosna ekscytacja udzielają się innym. Chińczycy wysoko cenią udane relacje małżeńskie i dużą wagę przykładają zarówno do zabiegów mających pomóc w przyciągnięciu wymarzonego partnera, jak i w podtrzymywaniu relacji już istniejących. Uwielbiają remedia miłosne – mają ich wiele i chętnie po nie sięgają. Cóż bowiem bardziej niż miłość dodaje nam energii? Warto zrobić wiele, by się pojawiła, a później zechciała z nami zostać. Feng shui w staraniach tych okazuje się niezwykle pomocne. Ta starożytna sztuka aranżacji przestrzeni dostarcza nam szczegółowych wskazówek, jak wprowadzić do domu harmonię i jak wzmocnić rejony odpowiedzialne za relacje. Oczywiście ważna jest przede wszystkim nasza gotowość do wejścia w miłosny związek czy też pragnienie podtrzymania relacji, w której jesteśmy. „Gdy uczeń jest gotów, pojawia się nauczyciel” mówi wschodnie przysłowie. Podobnie jest z naszą postawą wobec kwestii partnerstwa. Dopóki naprawdę się nie zdecydujemy, by wejść w związek, niewiele dadzą pozorne starania. Sama deklaracja, to za mało. Zainicjowanie zmian w przestrzeni domu z intencją znalezienia drugiej połowy jest już jednak namacalnym dowodem, że z etapu marzeń i chęci przeszliśmy do konkretnych działań.

Zanim sięgniemy po remedia i zaczniemy wzmacniać Rejon Związków odpowiedzialny za nasze życie uczuciowe, pamiętajmy o tym, by do naszego domu wprowadzić harmonię – uporządkować go i oczyścić z zalegających, od dawna niepotrzebnyc przedmiotów, pomalować ściany na odpowiednie dla rejonu domu i funkcji poszczególnych pomieszczeń kolory, właściwie ustawić meble. Później możemy zająć się przyjemniejszą częścią całego przedsięwzięcia, a więc umieszczeniem w odświeżonym, czystym i pachnącym wiosennym powietrzem domu różnego rodzaju remediów miłosnych.

Harmonia miejsca i uczuć

Artykuły z tej kategorii

Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.