Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

Miejsca mocy

Andrzej Pilipiuk Andrzej Pilipiuk

Dwie damy i warchoł


Simple Picture Slideshow:
Could not find folder /www/4wymiar_www/www/4wymiar.pl/images/artykuly/miejsca_mocy/dwie\ damy\ i\ warchol

Leżący na wschód od Rzeszowa zamek w Łańcucie co roku przyciąga licznych turystów, zafascynowanych wspaniałymi wnętrzami i bogatą ekspozycją muzealną. Zazwyczaj porządny zabytek, oprócz burzliwej i skomplikowanej historii, posiada własnego ducha. W Łańcucie ukazują się co najmniej trzy, w tym jeden duch-włamywacz.

Historia zamku w Łańcucie sięga pięciu stuleci. W XVI wieku powstały tu bowiem pierwsze, skromne jeszcze, założenia obronne. Dziś, jako ich relikt, pozostała jedna z baszt – pierwotnie zapewne wieża strażnicza. Obecną budowlę, którą ufundował Stanisław Lubomirski, zaczęto wznosić około 1629 roku. Zamek otoczony był potężnymi ziemno-murowanymi bastionami oraz fosą. Umocnienia sprawiły, że oparł się zwycięsko wojskom szwedzkim, a następnie wojskom Rakoczego. Okazał się widownią nie tylko sukcesów militarnych, ale i nad wyraz wystawnych uczt…

 W 1681 roku odbyło się tu wesele Krystyny Lubomirskiej i Kazimierza Potockiego. Na ślub zjechało się przeszło 1500 szlachetnie urodzonych gości, wraz z pocztami, współmałżonkami i rękodajnymi. Jak skrzętnie odnotowali kronikarze, pożarto m.in.: 60 wołów, 300 cieląt, 500 baranów i jagniąt, 150 wieprzy, 3 tysiące kapłonów, 11 tysięcy kurcząt, 500 gęsi i 500 kaczek, 13 tysięcy ryb, 10 korców raków. Wszystko to popito, zużywając 270 beczek węgrzyna. Piwa i gorzałki dla czeladzi nikt nawet nie liczył.

Po pożarze w 1688 roku zamek odbudowano według projektów słynnego architekta Tylmana z Gameren.

Dama w błękitnej krynolinie

Najbardziej znaną zjawą Łańcuta jest Błękitna Dama, zwana czasem Błękitną Markizą. To księżna Elżbieta z Czartoryskich Lubomirska. W młodości zakochana była w Stanisławie Auguście Poniatowskim, lecz pod naciskiem ojca oddała rękę magnatowi Stanisławowi Lubomirskiemu. Budowla właśnie jej zawdzięcza swój obecny wygląd. Dama – wielbicielka sztuki klasycznej i rokokowej – pokierowała przebudową rezydencji i nadała jej nieprzemijający blask. Wybudowano wówczas teatr, a włoski malarz Vincenzo Brenna ozdobił wnętrza freskami i malowidłami. Znany artysta Fryderyk Bauman zaopiekował się sztukateriami. Rozebrano bastiony i powiększono ogrody. Park wokół rezydencji osiągnął powierzchnię około trzydziestu hektarów.

Elżbieta zrezygnowała z modnych wówczas rabatek porcelanowych róż, łabędzi farbowanych na różowo, kanarków przypinanych na łańcuszkach do drzew oraz temu podobnych wynalazków. Nie należała też do zwolenników popularnego w ogrodach magnackich stylu nawiązującego do sielanek pasterskich. W jej ogrodach nie było miejsca dla replik tyrolskich chat ani stad kózek o trefionej sierści. Dama urządzała zamek i otaczający go park ze smakiem i przednim gustem. I jakoś tak się złożyło, że po śmierci już w nim została…

W XIX wieku przez mury budowli przewinął się korowód barwnych postaci. Spotykali się tu patrioci, toczyli swe dysputy lojaliści, w komnatach nocował nawet cesarz Franciszek Józef. Zamek szczęśliwie uniknął zniszczeń wojennych, dziś zaś mieści ekspozycję wnętrz pałacowych, kolekcję zabytkowych pojazdów oraz muzeum sztuki cerkiewnej. A Błękitna Dama zaglądała tu przez cały ten czas.

Istnieje wiele opowieści o spotkaniach z widmem Elżbiety. W trakcie prac nad filmem „Hrabina Cosel”, kręconym w zamkowych wnętrzach, jedna z pracownic zamku zauważyła dziwnie ubraną kobietę, spoczywającą na kanapie w dawnym buduarze księżnej. Sądząc, że to któraś z aktorek, próbowała ją zagadnąć, ale widmo znikło. Duch kilkakrotnie manifestował się ludziom nocującym na zamku oraz kustoszom, a nawet dyrekcji muzeum. Opisy są raczej zgodne: księżna pojawia się jako kobieta wielkiej urody, ubrana w błękitną suknię z krynoliną, z wysoką pudrowaną peruką na głowie.

Wedle wielu relacji Błękitną Damę najczęściej spotkać można w galerii, w pobliżu posągu Amora dłuta Canovy. Do rzeźby tej pozował jako dziecko wychowanek Elżbiety – książę Henryk Lubomirski. Duch nie lęka się nawet światła dziennego, jednak uchodzi za niegroźnego. Zazwyczaj, gdy zostaje zauważony, czym prędzej znika bez śladu. Dlaczego straszy? A może wcale nie straszy, lecz po prostu dogląda ulubionej siedziby?

Dama w białej sukni

Na zamku widywano także smutną młodą kobietę, dla odmiany ubraną w białe szaty, stąd miano Białej Damy. Powszechnie przypuszcza się, że to córka Elżbiety – Julia. Na jej życiu także zaciążyła nieszczęśliwa miłość. Poślubiona erudycie-dziwakowi Janowi Potockiemu, serce oddała jednak polskiemu patriocie Eustachemu Sanguszce. Kiedy ów wyruszył walczyć z Rosjanami, biorąc udział w insurekcji kościuszkowskiej, dziewczyna nieustannie pisała do niego listy. Wedle legendy o Białej Damie Łańcuckiej Julia z Lubomirskich Potocka w końcu umarła z tęsknoty za ukochanym. I tak jakoś zostało, że pisała owe listy nadal...

Najczęściej spotkać ją można, gdy siedzi przy rokokowym sekretarzyku, w nieskończoność wodząc piórem po kartkach papieru... Warto rzec, iż ona również odznacza się niepospolitą urodą.

Po zamku, oprócz dwóch uroczych dam, krąży jeszcze jedno widmo…

Ponury brodaty szlachcic w karmazynowym żupanie

Któż to nie może zaznać spokoju? Przypuszcza się, iż to osławiony Diabeł Łańcucki – Stanisław Stadnicki.

Artykuły z tej kategorii

  • Jak wpływać na podświadomość

    Dlaczego coraz więcej ludzi, badaczy ludzkiego umysłu ze Wschodu i Zachodu, psychologów i joginów uważa, że największy wpływ na nasze życie, samopoczucie, zdrowie i powodzenie ma nasza podświadomość?…

    Czytaj więcej...

  • Poza świadomością

    Świadkowie i ofiary przestępstw w stanie hipnozy są w stanie podać rysopis przestępcy czy znaki rozpoznawcze pojazdów. Sny o miejscach zbrodni pozwalają znaleźć ofiary. Dzięki temu w wielu przypadkach policjanci mogą szybko ująć sprawców. Czy psychotronika jest kluczem do zagadek kryminalnych?…

    Czytaj więcej...

Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.