Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

Miejsca mocy

Robert Buchta

Polska Jerozolima

2 Widok na klasztor
3 Kapliczka na Cedronie_2
6 Aniol
7 Swiete schody
9 miejsce objawienia
bwd 1/5 
fwd

Na tym odcinku wody potoku zdają się mieć właściwości uzdrawiające, ponieważ wielu pielgrzymów przekracza go wpław. Jeśli zaś skorzystamy z mostu na Cedronie, musimy wiedzieć, że jest on w istocie kapliczką o dosyć zaskakującej formie. Tuż za mostem widzimy Bramę Wschodnią. Po przejściu przez nią warto skierować kroki do sadzawki Betsaidy. Jerozolimska sadzawka miała moc przywracania zdrowia, gdy anioł poruszał jej wodami. W nawiązaniu do tej tradycji w kaplicy zawsze obecna była drewniana rzeźba anioła unosząca się pod sklepieniem. Bardzo często pielgrzymi wrzucali do naszej sadzawki monety lub różne przedmioty. Innym zwyczajem było łamanie gałęzi pobliskich drzew, zanurzanie ich w wodzie i obfite skrapianie siebie nawzajem. Zapewne dlatego pięknie odrestaurowaną kaplicę otoczono solidną kratą.

Maszerujemy w górę wąską ścieżką, kawałek dalej ustępującą miejsca żwirowej drodze. Po jakimś czasie zza drzew wyłania się grupa kilku kaplic – to góra Moria. Wśród nich uwagę przykuwa Ratusz Piłata. Prowadzi do niego 28 świętych stopni. Są one dokładną kopią schodów, które krzyżowcy przywieźli w średniowieczu z Jerozolimy do Rzymu. Zwyczaj nakazuje przejść je na kolanach, całując osadzone w nich relikwie. Schody wyprowadzają nas przed Ratusz, na balkonie którego rzeźby Jezusa i Poncjusza Piłata toczą historyczną rozmowę.

I tak wędrujemy od kaplicy do kaplicy. Odwiedzenie wszystkich 42 sakralnych budowli, porozrzucanych po niewielkich pagórkach, zajmuje kilka godzin. To dość specyficzne ukształtowanie terenu sprawia, że nierzadko można usłyszeć, iż „trzeba mieć zdrowie”, ażeby przemierzyć całą sieć dróżek. Jedni koncentrują swoją uwagę na obiektach kultury materialnej, kaplicach i kościółkach, zbudowanych na planach różnych figur, z bogatą ornamentyką, podczas gdy inni zachwycają się niezwykłą atmosferą tego miejsca, chociaż o samotność trudniej tu niż gdziekolwiek indziej.

Liczby mówią same za siebie: półtora miliona osób rocznie. Ludzi nie są w stanie powstrzymać ani mróz, ani śnieg. Ale dopiero znane w całej Polsce misteria Wielkiego Tygodnia oraz sierpniowe procesje Zaśnięcia i Wniebowzięcia Marii Panny przyciągają istne tłumy (mówi się o stu tysiącach pielgrzymów wraz turystami). Wtedy najłatwiej zauważyć, iż jest to miejsce o znaczeniu ponadczasowym i ponadregionalnym. Miejsce niezwykłe, magiczne, przyciągające ludzi starych i młodych, bez względu na wykształcenie czy status społeczny. Przybywają tu pielgrzymi pogrążeni w utrapieniach dnia codziennego. Wracają do swych domów uwolnieni od chorób, tragedii, nieszczęść. O łaskach, których doznają w ciszy i skupieniu, nie dowiemy się nigdy.

Listę niewytłumaczalnych wydarzeń, cudów i łask można by cytować w nieskończoność. Otwiera ją mistyczna wizja Mikołaja i Doroty Zebrzydowskich, na której symbolicznym fundamencie stanęło sanktuarium pasyjno-maryjne w Kalwarii Zebrzydowskiej. Naturalnie, lista ta nie jest zamknięta. Współczesny człowiek, oficjalnie dystansujący się od wszelkiego rodzaju nadnaturalnych zdarzeń, tak naprawdę oczekuje cudów w nie mniejszym stopniu niż jego przodkowie z minionych epok.

W ten łańcuch niezwykłych zjawisk bardzo dobrze wpisuje się wydarzenie, o którym nie przeczytamy jeszcze w żadnym przewodniku. Doszło do niego pięć lat temu, na północnym stoku góry Żarek, tuż poniżej zabudowań klasztornych. Teraz na tym skrawku ziemi znajduje się figura Jezusa Chrystusa nakryta daszkiem, będąca prywatną fundacją Ryszarda Prażmowskiego, który doświadczył w lesie objawienia.

Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.