Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

Miejsca mocy

Robert Buchta

Szlakiem szczyrzyckich legend

Z pewnością dalekie echa tamtych pogańskich praktyk w jakimś stopniu przyczyniły się do tego, że do niezbyt odległego Szczyrzyca w 1234 roku sprowadzili się Cystersi. Badania archeologiczne potwierdziły istnienie na Grodzisku bogatej tradycji osadniczej aż do XIII wieku. Zapewne łupieżcze najazdy sąsiadów i wewnętrzne waśnie zmusiły ostatnich budowniczych grodu do otoczenia go wysokimi wałami i suchą fosą o głębokości 2 metrów. Wałami nie byle jakimi. Wałami skrzyniowymi, których ściany wewnętrzna i zewnętrzna, wykonane z poziomo ułożonych belek lub dranic, wzmocniono dodatkowo pionowo osadzonymi w gruncie słupami. Górne końce par słupów połączone zostały ze sobą drewnianymi jarzmami, zapobiegającymi odchylaniu się ścian na zewnątrz wskutek nacisku masy ziemno-kamiennego wypełniska wału. Niższym wałem obwiedziono podgrodzie. Do tego całkiem sporego założenia obronnego wiodły trzy murowane bramy. Od południa, skąd dostęp do grodu był łatwiejszy niżej usypano dodatkowo wały zaporowe. Tak dobrze na owe czasy ufortyfikowany gród (utożsamiany ze znanym z przekazów historycznych „castrum de Cyrich” – Zamkiem Szczyrzyckim) mógł być nawet siedzibą kasztelana.

Niewyjaśniona do końca pozostaje natomiast kwestia utraty jego znaczenia i ostatecznego porzucenia go. Niektórzy badacze podejrzewają, że gród został zniszczony przez Tatarów w drugiej połowie XIII w. Źródła nie są zgodne, czy nastąpiło to w czasie najazdu w 1259 roku, czy podczas ostatniego w 1287 roku. Trudno też jednoznacznie ustalić, czy czynione były próby odbudowy grodu. Po jego upadku opactwo cysterskie, chociaż też nieoszczędzone przez najeźdźców ze Wschodu, ale mające zdecydowanie lepsze warunki do rozwoju, zaczęło dominować gospodarczo w okolicy. A nad ruinami Zamku Szczyrzyckiego rozpostarto woal zapomnienia. Zbutwiało drewno, do reszty rozsypały się kamienne umocnienia. Pozostała li tylko nazwa wzniesienia Grodzisko, nieśmiało przypominając o historii tego miejsca sprzed kilku stuleci.

Widok na dolin Krzyworzeki z grujcym nad ni Grodziskiem2Dzisiaj wabikiem przyciągającym ludzi na Grodzisko są bardzo malownicze i bardzo rozległe widoki na okolicę. Dla wielu spokojna piesza wycieczka w otoczeniu wiekowych buków staje się znakomitym relaksem po tygodniu wytężonej pracy. Tylko nielicznych do podjęcia trudów wyprawy zachęcają miejscowe legendy opowiadające o złotej kołysce, w której jakoby niewierna żona jednego z rycerzy Bolesława Śmiałego miała wyrzucić nieślubne dziecko z zamkowej wieży tuż przed powrotem męża. Rycerz, dowiedziawszy się o zdradzie, wpadł w gniew i podpalił zabudowania grodu (zanim dotarli doń Tatarzy), a sam wyruszył na tułaczkę po świecie. Mamieni wizją znalezienia kołyski, a może i cenniejszych skarbów, przybysze zaglądają pod każdy najmniejszy kamień czy krzak. Natomiast jesienią, gdy wszystko wokół wybucha cudowną feerią barw, ludzi kuszą równie silnie inne skarby – skarby leśnego runa.

Na tym trudno dostępnym wzgórzu w okresie II wojny światowej znajdował się schron partyzancki. Poległych w okolicznych lasach upamiętnia symboliczna mogiła ułożona z kamieni i zatknięty nad nią krzyż. Otoczony resztkami obwałowań owal zdaje się – w pewnym metafizycznym wymiarze – odgradzać nas od reszty świata, od jego, a przede wszystkim naszych problemów, gdzieś daleko pozostawionych w dole.

Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.