Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

Niezwykłe zjawiska

Alicja Łukawska Alicja Łukawska

Przybysz z czwartego wymiaru

0s1
os10
os2
os3
os4
os8
os9
swiat mego ducha
bwd 1/8 
fwd

 

Stefan Ossowiecki to najsłynniejszy polski jasnowidz okresu międzywojennego, obdarzony fenomenalnymi zdolnościami parapsychologicznymi. Nie były mu obce takie dziedziny, jak prekognicja, retrognicja, telekineza, auroskopia, psychometria, kryptoskopia, eksterioryzacja i bilokacja. Był doradcą polityków oraz rzesz zwykłych ludzi. Zwano go przybyszem z czwartego wymiaru.

Już jako czternastolatek miał zdolności telepatyczne. Później przekształciły się one w medialne. Koledzy ze studiów byli świadkami niezwykłych zjawisk, jakie zdarzały się w jego obecności, m.in. samoistnego poruszania się przedmiotów. Potem zaczęły się eksperymenty z telekinezą. Związywano mnie sznurem i nakładano długą koszulę z długimi rękawami, które były wiązane z tyłu. Leżałem na ziemi, nie mogąc się ruszyć, gdyż nogi w kostkach były także związane mocno, i w takim stanie, skrępowany, mogłem poruszać najcięższe przedmioty. Zrywałem ubrania, przesuwałem figury marmurowe (...), zdejmowałem obrazy ze ścian. Wszystkie te przedmioty mogłem poruszać bardzo szybko, bo w ciągu pół lub jednej minuty od chwili natężenia woli już przyciągałem je do siebie – czytamy w autobiograficznej książce „Świat mego ducha i wizje przyszłości”. Po jakimś czasie zdolności telekinezyjne zanikły, a pojawił się dar jasnowidzenia.

W młodym wieku zaczął postrzegać aury wokół ludzi. Z początku obawiał się, że może to być jakiś defekt wzroku. Leczył się nawet z powodu daltonizmu, jednak przerwał kurację, gdy zauważył, że kiedy widzi wyłaniającą się z kogoś białą aurę, to ta osoba umiera tego samego lub następnego dnia. Odkrył, że biała aura jest wyjściem ciała eterycznego, które przykrywa wyjście ciała astralnego. Tak właśnie było w przypadku hrabiego Zygmunta Wielopolskiego, którego spotkał kiedyś w windzie warszawskiego Hotelu Bristol. Arystokrata był w świetnym humorze, bo właśnie wysyłano go z misją dyplomatyczną do Londynu. Ku wielkiemu memu przerażeniu zobaczyłem nad jego głową białą aurę – stwierdził Ossowiecki. Wielopolski zmarł tego samego dnia wieczorem. Widywał także kolorowe aury. Uważał, że zielona oznacza koncentrację myśli, błękitna – usposobienie twórcze, fioletowa – mistyczne, czerwona – gorącą miłość, zaś żółta – choroby.

Nauki starego Żyda

Stefan Ossowiecki urodził się 22 sierpnia 1877 roku w Moskwie, w polskiej rodzinie szlacheckiej. Ojciec, Jan Ossowiecki, który pochodził z Mohylewszczyzny, w młodości był asystentem słynnego profesora Dymitra Mendelejewa, twórcy okresowego układu pierwiastków, a później właścicielem wielkiej fabryki chemicznej w Moskwie. Pochodząca z Kowieńszczyzny matka, Bona z Newlin-Nowohońskich, posiadała nadzwyczajną intuicję. Dar jasnowidzenia miała również babka ze strony ojca. Młody Stefan uczył się w Trzecim Korpusie Kadetów w Moskwie, a potem w prestiżowym Instytucie Technologicznym w Petersburgu. Ukończył go w 1899 roku z tytułem inżyniera technologa, po czym odbywał praktyki w zakładach chemicznych Cassela w Niemczech.

Artykuły z tej kategorii

  • Architektura a psychika

    Obcujemy z konieczności, na co dzień, ze sztuką. Mam na myśli sztukę architektoniczną.…

    Czytaj więcej...

  • Duch w chacie

    Kilka lat temu, w czasie wakacji, zorganizowałam w mojej nałęczowskiej chacie spotkanie z doktorantami. Godzinę poważnych dyskusji przerwał występ Koła Gospodyń Wiejskich w Bochotnicy. Panie, ubrane w regionalne stroje, tańczyły. Dla większości moich gości było to pierwsze zetknięcie ze sztuką ludową.…

    Czytaj więcej...

Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.