Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

Niezwykłe zjawiska

Jędrzej Fijałkowski Jędrzej Fijałkowski

Obrazoburcza teoria wszystkiego

01
Drawing of a hole1
Figures of wormholes
hyperspace
MichioKaku
witten_edward2
Wormhole and curved
bwd 1/7 
fwd

Teraz właśnie, nagle otworzyć nam oczy, podsuwając na talerzu teorię superstrun? Kto? Temat na film science fiction. Gdzieś tam we Wszechświecie dochodzi do zmiany władzy, do przewrotu galaktycznego. Do tej pory rządzili źli i zazdrośni, którzy zagarniali pod siebie. Taki socjalizm – wszystko nie dla mas, tylko dla nas. I nagle – w końcu to nic nowego – przejmują władzę demokraci: oświata dla wszystkich, otwarcie na Wszechświat, szansa dla każdego. Dlaczego jedna ziemia ma być zacofana? Równać do najlepszych, Unia Kosmiczna, dotacje naukowe, medyczne, rozwojowe. Była, co prawda, na forum dyskusja, czy dorośliśmy już, żeby podsunąć nam tę teorię, czy jeszcze poczekać, ale Rada Starszych stwierdziła, że czas ucieka, nie ma na co czekać i kazała superstruny podrzucić, nie bacząc na skutki ewentualnego przyspieszenia. Zawierzyli naszej ziemiańskiej inteligencji. No, czyż to nie piękny temat? Pomysł jest copyright ©, bo napiszę scenariusz na ten temat.

I której to stronie bardziej spieszno, żeby nas uświadomić: tej naukowej czy duchowej?

Wbrew pozorom pytanie nie jest aż tak karkołomne. Mam własną teorię zegara dziejów.

Wyobraźmy sobie tarczę zegarka i zacznijmy start od godziny dwunastej. Na starcie stwórzmy prehistoryczną sytuację, gdy piorun uderza w drzewo. W kierunku godziny jedenastej dążą przedstawiciele tej grupy, w których uderzenie pioruna wyzwoliło chęć poznania tego zjawiska dokładniej. Pierwszy śmiałek, nie mający dotychczas kontaktu z tym przedziwnym zjawiskiem, dotyka palącego się drzewa. Ryczy z bólu, ponieważ poparzył sobie palce. Ból jest dotkliwy, lecz nie przytłumia procesu analizy w mózgu naszego przodka: to parzy. Jest gorące, a więc grzeje. Trzeba to mieć, usidlić, ogrzać się tym w zimowe, prehistoryczne noce. Trwa wyczekiwanie na następny piorun. Tak powstaje ognisko.

W tym samym czasie druga grupa homo sapiens, widząc palące się drzewo – efekt uderzenia pioruna – upada na twarz przed jaśniejącą gorącością i odprawia misterium ognia na chwałę Ducha, który zstąpił z nieba. Szykuje magiczne zaklęcia, mające na celu powtórne sprowadzenie go na ziemię, żeby pomagał człowiekowi.

Potem, idąc dużo dalej, piorun złapano w butelkę, uwięziono energię, nauczono się ją wykorzystywać, uzyskano prąd. Na wydumanym przez nas zegarze jest godzina dziewiąta.

Po drugiej stronie – trzecia. Odległość między obydwoma grupami ma maksymalną rozpiętość. To okres Kopernika z lewej strony okręgu i Inkwizycji z prawej.

Od tego momentu następuje jednak powolne zbliżanie się obu grupdo punktu na godzinie szóstej.

Strona prawa wymyśliła w ostatnim stadium rozwoju aureole świętych. Lewa – na drodze naukowego poznania – odnalazła biopole, zestaw pól fizycznych wokół człowieka.

Prawa, odciąwszy się od obłędu nienawiści, dostrzegła związek człowieka z Naturą, Kosmosem, wymyśliła piękną zasadę równowagi Yin-Yang. Lewa – po swojej stronie zegara – opracowała model cybernetyczny człowieka, traktowanego jako pewien układ samosterowny, w którym homeostat (czynnik utrzymujący równowagę w układzie) powoduje jego bezbłędne funkcjonowanie.

Prawa strona wymyśliła astrologię. Lewa – potwierdziła wpływ ciał niebieskich na życie ludzkie (Księżyc – odpływy morza, Słońce – wybuchy magnetyczne).

Artykuły z tej kategorii

Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.