Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

Uzdrowiciele, Terapeuci, Radiesteci

MAGDALENA MARIA BOROŃ

MAGDALENA MARIA BOROŃ

Po studiach wyszła za mąż, urodziła dwójkę dzieci. Ukończyła zarządzanie na Wydziale Prawa i Administracji UMCS w Lublinie, więc gdy po odchowaniu dzieci zdecydowała się wrócić do pracy (po 10 latach, założyła kancelarię windykacyjną. Szło jej nieźle, natomiast szybko uznała, że to praca nie dla niej. Gdy zaczęła się rozglądać za nowym polem działania, okazało się, że jej córka – wówczas uczennica szkoły podstawowej i adeptka ogniska baletowego – nabawiła się skrzywienia kręgosłupa. Ortopeda skierował dziecko na rehabilitację, zaś jej powiedział, iż skrzywienia wyleczyć się nie da, a rehabilitacja jest tylko po to, by kifoza się nie pogłębiała.

Gdy rehabilitacja nie przyniosła żadnej poprawy, Magdalena się przeraziła. Przypomniała sobie wówczas, że gdy jej mama dwadzieścia lat wcześniej chorowała na kręgosłup, pomógł jej tzw. kręgarz. Jadąc do niego, zabrała wtedy ze sobą małą Magdę, która widziała na własne oczy, jak mama do gabinetu weszła zgięta, a wyszła z prostymi plecami...

 Dla swojej córki Magdalena Boroń znalazła w Lublinie pomoc u kręgarza. Rok pracy nad kręgosłupem dziecka zakończył się pełnym sukcesem: 18-letnia dzisiaj córka Magdaleny ma proste plecy.

 NA WŁAŚCIWEJ DRODZE ŻYCIA
 Towarzysząc córce podczas zabiegów, przyglądając się pracy kręgarza, Magdalena odkryła, że i ona chciałaby nieść pomoc cierpiącym ludziom, że mogłaby się nauczyć anatomii, pracy z kręgosłupem i tego wszystkiego, co robił kręgarz. Poprosiła go więc o cykl prywatnych lekcji i okazała się uczennicą nadzwyczaj bystrą, pracowitą i cierpliwą.

 Po dwóch latach praktykowania u kręgarza zapisała się do prywatnej Akademii Chiropraktyki w Toruniu, gdzie uczyła się pod okiem dr. n. med. Henryka Dyczka. Wzbogaciła swoją wiedzę i umiejętności, zdobyła uprawnienia i dokumenty pozwalające uruchomić własną praktykę. Gdy zadebiutowała w zawodzie chiropraktyka, miała 37 lat i stuprocentową pewność, że nareszcie znalazła się na właściwej drodze zawodowej.

 – Córka, nad której kręgosłupem teraz ja sprawuję pieczę, jest w świetnej formie – opowiada Magdalena. – Ale gdy zaczęłam pracować z większą grupą chorych, pojawiły się przypadki, kiedy nie potrafiłam pomóc. Na przykład przychodził do mnie mężczyzna cierpiący na silne bóle stawów. Robiłam mu starannie zabiegi według mojej najlepszej wiedzy, a jego nadal te stawy mocno bolały. Zaczęłam więc szukać nowych informacji na temat kręgosłupa, mięśni, ludzkiego ciała. Skończyłam kilka bardzo specjalistycznych kursów, po dziś dzień lubię się dokształcać i zwiększać zakres swych terapeutycznych możliwości.

Nauczyła się Magdalena Masażu Tkanek Głębokich (Rolfing) i Rozluźniania Powięziowego, czyli takiej szczególnej pracy z tkanką mięśniową, którą opracowała ponad pół wieku temu amerykańska lekarka Ida Pauline Rolf. Dodatkowo nauczyła się chiropraktyki metodą Ackermana i metodą Timony Corley’a, SOT (Sacral Occipital Techniqe), klawikoterapii (pinopresury), akupresury, refleksoterapii, terapii bańką chińską, terapii manualnej kręgosłupa, elektroakupunktury, bioenergoterapii i innych jeszcze metod pozwalających szczegółowo analizować zaburzenia układu ruchu, usuwać lub minimalizować je, a przede wszystkim likwidować ból i dyskomfort, które towarzyszą klientom zjawiającym się po raz pierwszy w jej gabinecie w Lublinie, Sandomierzu czy Warszawie.

Dwa lata temu zdobyła dyplom mistrzowski w zawodzie naturoterapeuty, pięć lat temu – dyplom bioenergoterapeuty. Bardzo mocno interesuje się znachorstwem i ludowymi metodami leczenia. Ponad pół roku praktykowała u pewnej szeptuchy na wschodzie Polski, więc jeśli trzeba, potrafi również zadziałać metodami bardzo niekonwencjonalnymi: zdjąć urok czy klątwę, „odczynić chorobę”, oczyścić aurę, wesprzeć działanie odpowiednimi modlitwami.

Bywa, że podczas terapii kręgosłupa wykorzystuje elementy tych różnych systemów wiedzy, by na przykład szybciej usunąć ból, ale domeną Magdaleny Boroń jest i zawsze będzie to, co potocznie nazywa się „nastawianiem kręgosłupa”, a bardziej elegancko – chiropraktyką.
 
 Magdalena Boroń należy do Stowarzyszenia „Chiropraktycy Polscy”, którego celem jest rozpowszechnianie rzetelnej informacji o tym, czym jest chiropraktyka i takie wypromowanie tej metody pracy z kręgosłupem, aby nie kojarzyła się ona ludziom z ciemnogrodem, ale ze świetnie wykształconym specjalistą, który doskonale zna swój fach i bierze pełną odpowiedzialność za skuteczność tego, co robi.
– Mam głęboko w sercu taką ideę – mówi – aby udowodnić, iż dzięki możliwościom, jakie stwarza chiropraktyka, można uniknąć wielu operacji ortopedycznych, ulżyć w wielu schorzeniach kręgosłupa bez używania skalpela, bez faszerowania ludzi silnymi środkami przeciwbólowymi, bez trzymania chorego miesiącami w szpitalu.

 Pięć lat temu założyła sieć swoich własnych prywatnych gabinetów pod nazwą Studio Medycyny Holistycznej – Centrum Terapii Schorzeń Kręgosłupa i Narządu Ruchu. W gabinetach chiropraktyki i naturoterapii w Lublinie, Sandomierzu i Warszawie pracuje sama, ale do współpracy zaprosiła zdolnego i młodego chiropraktyka i naturoterapeutę Mariusza Dąbrowskiego, który pracuje w Rzeszowie.

 Kilka miesięcy temu uruchomiła w Lublinie Ośrodek Doskonalenia Zawodowego „HOLISTYKA” wpisany do rejestru placówek niepublicznych w Wydziale Oświaty w Lublinie – szkołę, gdzie można zdobyć uprawnienia zawodowe z zakresu radiestezji, naturoterapii, biomasażu, refleksoterapii, bioenergoterapii oraz chiropraktyki. W Rzeszowie, w Cechu Rzemiosł, powołała do życia sekcję naturoterapeutów, gdzie można będzie się szkolić w tym kierunku, a także zdawać egzaminy i zdobywać państwowe uprawnienia do wykonywania tego zawodu.
 DŁONIE ZAMIAST SKALPELA
 Gdy pytam Magdę Boroń o największe sukcesy, odpowiada, że sukcesem jest każdy człowiek, któremu pomoże lub choćby tylko ulży w jego cierpieniu. Odsyła do strony internetowej, gdzie klienci wpisują podziękowania. Oto przykłady:

Nigdy nie mów „nigdy”. Ból był tak duży, że nawet taki oponent jak ja wyszukał telefony kilku kręgarzy. Dlaczego padło na Studio Holistyki, nie wiem. Wiem natomiast, że Pani Magda przywróciła mnie do grona chodzących, siedzących i samodzielnie wiążących buty. Pani Magda swoje dłonie dzieli na leczenie i malowanie, tutaj i tutaj jest Artystką.     
Mirek

***
W imieniu swoim i syna Marka pragnę podziękować za szybki powrót do zdrowia. Pani Magdalena uczyniła cuda z naszymi kręgosłupami. Mój kręgosłup i rwa kulszowa już nie dają powodu do płaczu. Syn Marek funkcjonuje na 100 procent i o bólu już nie pamięta. Mam jedno zdanie podsumowania: w Lublinie jest uzdrowicielka z NIEBA.     
Monika i Marek

***
Od dawna męczył mnie ból kręgosłupa zarówno na odcinku piersiowym, jak i lędźwiowym. Chodziłam do różnych masażystów i kręgarzy. Pani Magda łączy umiejętności masażysty i kręgarza, a także wspaniałego rozmówcy. Polecam wszystkim. Pani Magda pomogła mi pomimo mojego stanu – gdy do niej trafiłam, byłam już w 2 trymestrze ciąży, a ostatnia wizyta była w 35 tygodniu ciąży. Po porodzie mam zamiar kontynuować u niej leczenie.
    Renata
 
***
Jestem zachwycona pełnym profesjonalizmem oraz indywidualnym podejściem do mojej osoby. Pani Magda dokonała tego, czemu żaden lekarz nie mógł podołać: po kilku wizytach niesamowity ból kręgosłupa szyjnego oraz rwa barkowa ustąpiły. Jestem bardzo wdzięczna i „przylepiona” do Pani Magdy jeszcze na długi czas – profilaktycznie. Polecam wszystkim i dziękuję.
 Beata
 

***
Pani Magdo, dziękuję! Znowu czuję swoją nogę – dokonała pani niemożliwego... Jestem bardzo, bardzo wdzięczny za pomoc, której nigdy mi Pani nie odmówiła, nawet przy mocno napiętych grafikach. Oprócz fachowych umiejętności ma Pani złote serducho. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie.
Rafał
 
***
Jestem po dwóch ciężkich operacjach kręgosłupa (choroba Scheuermanna). Jedna polegała na włożeniu
tytanowego usztywnienia, które nie dawało mi żyć przez okres 3 lat, druga na szczęście polegała na wyjęciu tego żelastwa. Niestety, 3 lata zmagań z tytanowym prętem zrobiły ze mnie prawie
kalekę – z własnego doświadczenia odradzam każdemu tego rodzaju leczenie kręgosłupa. Dzięki wizytom u Pani Magdy znowu mogę cieszyć się życiem, wracam do formy, z każdą wizytą jest coraz lepiej. Dziękuję bardzo.
Łukasz

***
Pół roku bólu, pomoc lekarza rodzinnego, dwóch lekarzy specjalistów, 120 zastrzyków, rehabilitacja, siatka leków nic mi nie pomogły na dolegliwości związane z rwą kulszową. Została mi tylko operacja. Zacząłem szukać pomocy w internecie. Trafiłem do Studia Medycyny Holistycznej. Pierwsza wizyta u Pani Magdaleny i efekt: ból tylko lekko wyczuwalny. Druga wizyta i masaż, a i ból ustąpił całkowicie.
Jakub

***
Leki nie pomagały, zastrzyki też. Ból kręgosłupa ciągle istniał. Byłem przerażony, że tak już zostanie na zawsze. Myliłem się. Pani Magda czyni cuda. Po kilku wizytach pojawił się uśmiech na mojej twarzy – jest ok! Profesjonalizm oraz życzliwość, z jakimi się spotkałem, zasługują na wielkie uznanie.
Wiesław

***
Zdecydowanie polecam zabiegi u Pani Magdaleny Boroń. Jest bardzo profesjonalna w tym, co robi i ma bardzo miłe podejście do klienta. Od kilku lat cierpiałam z powodu dyskopatii i przepukliny kręgosłupa szyj
nego. Lekarz ortopeda nie znał już
metody leczenia poza operacją, otrzymałam skierowanie do poradni neurochirurgicznej. Dzięki kilku zabiegom Pani Magdaleny Boroń, ustąpił ból kręgosłupa oraz towarzyszący mu ból szyi, barku i nóg. Dziękuję Pani serdecznie.
 Julia

Anna Frankowska

Uzdrowiciele, Terapeuci...

W najnowszym numerze

mkl2018
Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.