Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

Wróżbici, Jasnowidzący, Media

Sandra

Sandra

Ma to od dzieciństwa. Sama nie wiedząc skąd – potrafiła pomóc sobie w różnych trudnych sytuacjach, w chorobach, raz nawet w zapaści. Taka rodzina: babcia, ojciec, ciotki. To i ona. Jakoś inaczej odbiera niektóre sygnały. Intuicyjnie, podświadomie.

Od Izydy się zaczęło. Taki przekaz: szukaj tego, co się z tą boginią wiąże. Jedni z nas wywodzą się z Egiptu, inni z Andów, jeszcze inni z Hawajów, Indii lub Mezopotamii. Wszyscy jesteśmy potomkami wielkich kultur. Wszyscy skądś pochodzimy. Do jednych przemawiają posągi Wysp Wielkanocnych, do innych piramidy Majów. Do Aleksandry Kościelskiej, znanej jako wróżka Sandra z Kielc – widać Izyda i jej moc, siła. Stąd też uwolnienia egipskie, które stosuje, wyzwalając ludzi od ich codziennych udręk i nieustającej walki samych ze sobą.
Nasza świadomość nie wszystko pamięta. Choćby się człowiek wysilał i nie wiem, jak dobrą miał pamięć – bardzo wiele zapomina albo po prostu przechodzi obok i nie odnotowuje zdarzeń ludzi, faktów. Inaczej z podświadomością: ona odnotowuje WSZYSTKO. Wie to, o czym świadomie nie wiemy.

I potem nagle, w konkretnych okolicznościach ściska nas za gardło, a my nie wiemy dlaczego, co się dzieje, że z prostą rzeczą nie potrafimy sobie poradzić i mamy blokady uniemożliwiające jakieś działania.
Jeśli mówisz, że przebaczasz, bo chcesz być wobec wszystkich w porządku – to mało. Przebacza Twoja świadomość, a Ty nie pamiętasz tych drobnych zniewag, które wyrządziłeś i zastanawiasz się, dlaczego nie wychodzi ci, dlaczego nie możesz ruszyć o krok dalej w rozwoju duchowym. Blokada i koniec. Dopiero kiedy podświadomość ci to wywlecze – możesz zadośćuczynić i zaznać spokoju. I ten spokój Sandra w tobie odnajduje i uwalnia od nieznajomości siebie i daje spokój. Podpowiada, jak obłaskawić podświadomość. Nie ostro, ale łagodnie, choć stanowczo. To takie zwierzątko żyjące w tobie. Przekorne, kapryśne, obrażające się o byle co, jeśli tylko podniesiesz głos. Bliżej jej do niepokorności kota niż do wierności psa. Więc jeśli ty nie umiesz z nią gadać – robi to za ciebie Sandra, żebyś miał święty spokój i mógł zająć się kolejnym krokiem na swojej drodze.

Czasem do pomocy wzywa karty Tarota, czasem swoje bioterapeutyczne zdolności. Kiedy trzeba wprowadza w stan alfa, żeby klient zapomniał o wszystkim i poszukał w sobie rozwiązania problemów. Zawsze pali świece, bo ogień ma moc oczyszczającą. Każe tę moc zabrać do domu i tam dopalić resztę. Wtedy spokój przychodzi i do naszych mieszkań.

Kiedy miała 16 lat, w szkole, na lekcji pod ławką, postawiła karty koleżance. Wyszło, że dziewczyna wyjedzie za wielką wodę i tam szybko wyjdzie za mąż. Takie dziewczyńskie marzenia. Minęło ledwie kilka lat, kiedy Sandra dostała list ze Stanów. Koleżanka wyjechała tam z zespołem tanecznym, a jeden gość tak się nią zachwycił, że wyniósł ją ze sceny... i wkrótce została jego żoną.
Cementuje, co się rozpadło. Pomaga parom po wielu latach wspólnego życia odnaleźć pierwsze uczucia. Otworzyć na siebie od nowa, nauczyć się, jak zacząć jeszcze raz.
Podpowiada, jak znaleźć nowego partnera...
Pomaga w biznesie. Kiedy interes nie idzie – szuka przyczyn: czyjejś niechęci, złego słowa, podłego uczynku, który sprawił, że czego się nie dotknąć – nie wychodzi.
Dziwne, ale te wszystkie nieudacznictwa rzadko powstają z powodu czyichś złych intencji. One głównie wychodzą z wnętrza nas samych. Z tej podświadomości, o której Sandra tyle wie i którą obłaskawia, ku radości wielu, którzy do niej przychodzą.
Karta przychodzi z góry. W zasadzie nie karta, ale jej interpretacja. Informacja, przekaz idzie wprost do jej ucha.

Do podświadomości docierają obrazy
Pomocne w szukaniu odpowiedzi na pytanie, ale i podpowiadające sprawy karmiczne. Stamtąd bowiem często wywodzą się wszystkie nasze kłopoty. Jak twierdzi Sandra, nikt nie przyszedłby na Ziemię, gdyby nie musiał odpracować karmy. Ziemia jest jak pralnia brudnej bielizny. Każdy ma coś do przeprania. Im mniej dał z siebie poprzednio – tym więcej musi dać za drugim podejściem. Jeśli znów się nie wywiąże – na Górze nie doczeka się pochwał, tylko kolejnej „zsyłki”.
Więc niesiemy na sobie garb karmiczny, który jednak możemy wydatnie zmniejszyć dzięki uwolnieniom Sandry. Trzeba trochę popracować z podświadomością i już jesteśmy u celu.
Dlatego najwięcej ludzi przychodzi do niej na uwolnienia. Jest nie tylko wróżką, ale bardziej psychoanalitykiem. Wielu klientów wraca do niej zwłaszcza w przełomowych momentach życia, szukając otuchy. Twarzy ich nie pamięta. Ale oczy zawsze. I wtedy mówi: – Pani oczy były już u mnie. Jakieś dwadzieścia lat temu.
Kobieta przytakuje i mówi: – Wszystko mi się poukładało, jak pani mówiła, ale ostatnio…
I czasami trzeba zaczynać od początku. Jak to w życiu.

Wróżbici, Jasnowidzący,...

W najnowszym numerze

mkl2018
Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.