Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

Śladami przeszłości

Ewa Krajewska Ewa Krajewska

Pierzasty Wąż

Cholula01
Coatlicue
krajewska ewa
Piramida B Tula (budowa)
Teotihuacan01
Teotihuacan03
Tula01
Xochicalco01
Xochiclaco 02
bwd 1/9 
fwd

 

Najwybitniejszym królem głównego ośrodka Tolteków – słynnej Tuli, był władca, który nazywał się Topiltzín. Najprawdopodobniej urodził się w 947 roku n.e., w miejscowości Tepoztlán. Jego ojciec Mixcoatl został zamordowany przez swojego brata, zanim Topiltzín przyszedł na świat, a matka zmarła przy porodzie. Dzieckiem zaopiekowali się najznamienitsi szamani i kapłani z pobliskiego Xochicalco.Najwybitniejszym królem głównego ośrodka Tolteków – słynnej Tuli, był władca, który nazywał się Topiltzín. Najprawdopodobniej urodził się w 947 roku n.e., w miejscowości Tepoztlán. Jego ojciec Mixcoatl został zamordowany przez swojego brata, zanim Topiltzín przyszedł na świat, a matka zmarła przy porodzie. Dzieckiem zaopiekowali się najznamienitsi szamani i kapłani z pobliskiego Xochicalco. Jego nauczyciele szybko zorientowali się, że młodzieniec posiada niezwykły dar uczenia się, a oprócz tego ma spokojny i szlachetny charakter. Gdy Topiltzín dorósł, pokonał swego wuja i zasiadł na tronie tolteckiej stolicy, czyli Tuli. Ośrodek ten położony jest w stanie Hidalgo, 80 km na północ od dzisiejszego Miasta Meksyk. W okresie rozkwitu liczył około 35 tys. mieszkańców (o jedną trzecią więcej niż obecnie).

 

Władca bogiem

W niektórych cywilizacjach Mezoameryki, m.in. u Majów, władca był jednocześnie bogiem. Podobnie było w przypadku Tolteków, z tym, że oni często nadawali boski tytuł Quetzalcoatla (najważniejszego boga) nie tylko swoim władcom, ale również niektórym kapłanom. Młodego Topiltzína zaczęto nazywać Quetzalcoatlem i utożsamiać z tym bóstwem jeszcze w okresie, kiedy pobierał nauki w Xochicalco, z uwagi na jego niezwykłą mądrość i pokojowe nastawienie do świata. To właśnie on sprzeciwił się składaniu bogom ofiar z ludzi i sam tego nie praktykował, uważając, że bogom wystarczy dar w postaci zwierząt, jedzenia czy kwiatów. Do tego potępiał pijaństwo. Nie wszystkim się to podobało. Część kapłanów uważało, że nieskładanie ofiar z ludzi jest poważną obrazą dla bogów i domagało się zmiany postawy Topiltzína w tej sprawie. Mądry władca nie zamierzał ustępować, więc zbuntowani kapłani postanowili problem rozwiązać inaczej, a mianowicie ośmieszyć Topiltzína Quetzalcoatla. Podczas jednej z uczt upili władcę, podając mu pulque (sfermentowany sok z agawy), a gdy był już na tyle pijany, że nie był świadom, co się wokół niego dzieje, zanieśli go do jego komnaty. I nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że podstępni kapłani podrzucili mu do towarzystwa piękną dziewczynę szlacheckiego pochodzenia (inne źródła podają, że jego własną siostrę). Następnego dnia rano, gdy Topiltzín (stroniący od cielesnych uciech) obudził się i spostrzegł, że w jego łożu śpi piękna kobieta, nie mógł uwierzyć własnym oczom. Ogarnęło go ogromne poczucie wstydu, że sam nie stosuje się do rad, których udziela swojemu ludowi. Skompromitowany Topiltzín Quetzalcoatl postanowił opuścić ukochaną Tulę. Wraz z nim odeszli ludzie, którzy byli mu wierni i nie wyrzekli się wielbionego władcy.    

Historia czy legenda

Artykuły z tej kategorii

  • Lew z Gudżaratu

    W styczniu 2001 roku przebywałem w miejscowości Whitefield pod Bangalore, stolicy Karnataki. Pewnego wczesnego ranka wyrwały mnie ze snu gorączkowe głosy z zewnątrz. Okazało się, że to ludzie, których wyrzucił z domów wstrząs podziemny o sile 4 stopni, którego, niestety, śpiąc, w ogóle nie odczułem. Jak dowiedziałem się później, był to silny wstrząs wtórny po arcypotężnym, który dwa dni wcześniej w Gudżaracie pochłonął ponad 20 tysięcy ofiar. Wówczas byłem nieświadom zarówno stopnia zagrożenia, jak i piękna stanu, w którym ta ogromna tragedia s…

    Czytaj więcej...

  • O wyspie Bali

    Gdy pod koniec XVI wieku flotylla okrętów pod wodzą holenderskiego podróżnika i żeglarza Corneliusa de Houtmana zacumowała przy balijskim wybrzeżu, część załogi – zniechęcona dotychczasowymi przeciwnościami, ale i urzeczona wyspą i jej mieszkańcami – wymówiła służbę i pozostała na Bali, uznając to miejsce za ucieleśnienie biblijnego raju. A dziś – czy określenie rajska wyspa to już tylko turystyczny slogan czy wciąż rzeczywistość?…

    Czytaj więcej...

Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.