Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

Wtajemniczenia

Jerzy Prokopiuk Jerzy Prokopiuk

Wtajemniczenie spontaniczne: Jaźń LXVI

Ego w toku procesu indywiduacji pozostaje w stałym – choć nie zawsze świadomym – związku z jaźnią. Toteż wybitny późny uczeń Junga, E. Edinger, stworzył na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych ubiegłego wieku koncepcję „osi ego-jaźń”. Według Junga, „chociaż ego ma się w stosunku do jaźni, jak poruszany do poruszającej lub jak przedmiot do podmiotu” (C. W. 11, par 391), to był świadom, że te dwa systemy psychiczne wzajemnie się potrzebują. „I tak – czytamy w opracowanym przez Andrew Samuela, Bani Shortera i Freda Plauta Krytycznym słowniku analizy jungowskiej (przekł. pol. Wojciecha Bobeckiego i Lidii Zielińskiej, Wrocław 1994) – bez typowej dla ego siły analizowania i umiejętności ułatwiania niezależnego życia, zdolności odcięcia się od doświadczeń dzieciństwa i innych zależności, jaźń nie mogłaby zaistnieć w codziennym świecie. Dzięki pomocy ego stają się osiągalne dla człowieka tendencje jaźni do pielęgnowania życia, które istnieją głębiej i na większym poziomie integracji (...). Patrząc z rozwojowego punktu widzenia, silna i zdolna do życia oś ego-jaźń powstaje w jednostce z pewnego rodzaju związku między matką a dzieckiem, z równowagi między byciem razem a oddaleniem od siebie, między ewolucją aprobaty specyficznych zdolności a akceptacją dziecka jako całości, między eksploracją zewnętrznego świata a autorefleksją. Ale równie prawdziwe będzie odwrócenie tej zasady: niektóre z dynamik tkwiących w osi ego-jaźń rzutowane będą na związki między dzieckiem i jego matką... (s. 141). Według Edingera podstawową przeszkodą w powstawaniu osi ego-jaźń jest cień („zasłona jaźni”). Z drugiej zaś strony fundamentem trwałego dialogu ego z jaźnią jest każda relacja ego z archetypem, numiotycznym symbolem, jeśli nawet nosi on cechy cienia. Oś ego-jaźń odtwarza pierwotną tożsamość ego i jaźni w dojrzałej rozwojowo formie (E.F. Edinger, Ego and Archetype, New York 1972).      

 

Artykuły z tej kategorii

  • Proces niemych

    Na początku XIV wieku w południowej Francji żyło wielu katarów, którzy wierzyli, że tylko tacy chrześcijanie jak oni – pragnący zbliżyć się do świętości – po śmierci dostąpią łaski wejścia do Królestwa Bożego. Miejscowa ludność nazywała ich „Les catharcs” – „czyści” lub „Les bonhommes” – „dobrzy ludzie”. Oni sami mówili o sobie: „Przyjaciele Boga”. Kościół nazywał ich heretykami i prowadził z nimi bezpardonową walkę.…

    Czytaj więcej...

  • Źródła kultu maryjnego

    Ponad sto pięćdziesiąt lat temu we francuskim Lourdes objawiła się ubrana na biało Matka Boska…

    Czytaj więcej...

Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.