Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"
Adam Bytof
Czasy kryzysu finansowego sprzyjają głębszej refleksji nad rolą pieniędzy w naszym życiu. Prawie każdy z nas świadomie deklaruje, że większa suma pieniędzy nie byłaby dla niego problemem. Wykształceni na psychologicznych poradnikach wiemy już, że pieniądze nie są wcale „brudne” i zdajemy sobie sprawę, że bogactwo duchowe, rozwój osobisty i bogactwo materialne nie wykluczają się wzajemnie.
Na temat świadomości dobrobytu napisano już setki książek i tysiące artykułów. Wydaje się więc, że nawet jeżeli zostaliśmy wychowani w „umiłowaniu ubóstwa”, pogardliwym stosunku do pieniędzy i ludzi zamożnych, który w rzeczywistości maskował głębokie poczucie zawiści i obniżone poczucie własnej wartości, to dzięki nowej świadomości mamy już ten problem „przepracowany”. Powinniśmy więc doświadczać stopniowego wzrostu przepływu finansowego w życiu, czyli więcej zarabiać, lepiej inwestować, sprawniej prowadzić swój biznes, a nawet wygrywać na loteriach! Niektórzy w taki właśnie sposób doznają „otwarcia się” podświadomości na pieniądze. Bo tak naprawdę nie chodzi o zmianę na poziomie świadomym, lecz o to, by podświadomość zaakceptowała nasz nowy stosunek do pieniędzy. Wtedy zaczyna działać coś, co większość ludzi uważa za nieodzowny warunek powodzenia w biznesie, czyli tzw. szczęście albo intuicja.
Dlaczego jest tak, że w tych samych warunkach jedni wybierają właściwe akcje do kupienia i sprzedania w danym momencie, a inni dają się nabrać tzw. doradcom finansowym, w których interesie leży przecież zysk funduszy inwestycyjnych, a nie pomnożenie majątku klienta. Dlaczego jedni dostrzegają możliwości biznesowe i mają pomysły na własną działalność, która szybko daje świetne dochody, a inni cały czas tkwią w stanie marazmu i niemocy? Z pewnością za ten stan rzeczy odpowiedzialnych jest wiele czynników, ale umiejętność korzystania z tzw. intuicji jest niezwykle ważna.
Czym jest intuicja? Dlaczego jedni ją mają, a inni nie? A może po prostu nie wszyscy potrafimy usłyszeć jej delikatny głos? Czy intuicję można wyćwiczyć? Czy można uwrażliwić się na jej subtelne syganły?
Moim zdaniem na intuicję składają się dwa zasadnicze mechanizmy działające w podświadomości, odpowiedzialne za trafne podejmowanie decyzji. Pierwszym jest podświadome przetwarzanie wrażeń zmysłowych
na poziomie świadomym i podświadomym. Ważną rolę odgrywa tu tzw. doświadczenie, czyli ilość informacji zgromadzonych w podświadomości. Wieloletni inwestor giełdowy, który przeżył już niejedną hossę i bessę, będzie podejmował trafniejsze decyzje inwestycyjne niż początkujący. On po prostu wyczuje, że nadszedł właściwy czas na kupowanie, choć inni w tym czasie sprzedają. Kiedy inni pokierują się żądzą zysku (czasami dodatkowo spotęgowaną przez tzw. doradców finansowych) lub strachem przed stratą, on podejmuje właściwe decyzje. Pierwszą wskazówką dla osób, które chcą zacząć korzystać ze swojej intuicji jest więc opanowanie umiejętności zachowywania spokoju i dystansu do obezwładniających emocji, które często zakłócają delikatny głos intuicji, a nawet bywają z nim mylone. Ponieważ odczuwane są w ciele i zarządzane przez podświadomość (podobnie jak intuicja), możemy mieć tendencję do brania ich pod uwagę przy podejmowaniu decyzji. Dlatego właśnie większość ludzi dokonuje niewłaściwych wyborów. Nie potrafią opanować żądzy zysku, presji społecznej (przecież wszyscy już zarabiają na funduszach, a ty co? Kowalski z reklamy zarobił już w zeszłym roku 250%!) lub uwolnić się od strachu (uważaj, jest największa recesja w historii, wszyscy z giełdy uciekają, wiesz, ile ludzie już stracili na giełdzie?, chcesz stracić oszczędności całego życia?). Delikatnemu głosowi intuicji trudno przebić się przez ten zgiełk emocjonalny, trzeba więc postarać się ten zgiełk wyciszyć. Dlatego też intuicja jest najlepiej słyszalna przez tych, którzy potrafią wchodzić w stan medytacji, w którym potrafią wykroczyć swoją świadomością poza umysł i emocje. Umiejętność słuchania samego siebie, wyciszania umysłu, lepszego odczuwania swojego ciała, wrażliwość na sny i doznania zmysłowe, umiejętność bycia „tu i teraz” poza umysłem (który przecież zawsze jest w przeszłości lub przyszłości), bliski kontakt z przyrodą, wrażliwość na muzykę, sztukę i poezję ściśle związane są z wrażliwością na głos intuicji. Wielu znakomitych przedsiębiorców traktuje biznes często jako rodzaj sztuki albo gry, co pozwala im uzyskać, potrzebny dla przejawienia się intuicji, dystans emocjonalny do swojej działalności.
Czasami przy podejmowaniu właściwych decyzji w sposób intuicyjny przejawia się drugi rodzaj mechanizmu podświadomego, który nie jest tylko podświadomym przetwarzaniem informacji zmysłowych, ale wykorzystywaniem informacji zgromadzonych w mózgu drogą pozazmysłową.
Zarówno koncepcje mistyczne (wszyscy mamy w sobie cząstkę Boga, który przecież jest wszechwiedzący i zna przyszłość), jaki i fizyka kwantowa (wszystko jest ze sobą powiązane, na najgłębszym poziomie wszystko jest jednością, a czas jest względny), potwierdzają możliwość tego rodzaju zjawisk. Badania parapsychologiczne zaś, nie mówiąc już o tysiącach, a nawet milionach historii z życia przeciętnych ludzi, praktycznie ukazują ich rzeczywistość. Nie znamy jeszcze mechanizmów, które je regulują i kontrolują, ale wydaje się, że umiejętność odłożenia na bok świadomego, racjonalnego umysłu i działanie często wbrew „wewnętrznemu krytykowi” może pomóc nam uaktywnić ukryte zdolności. I znowu dochodzimy do stanu medytacji – wyjście poza racjonalizm, dystans do umysłu i jego prawd, poddanie się wyobraźni, świadome śnienie i stany odmiennej świadomości (OBE, halucynogeny, stany transowe, narkotyczne i psychotyczne) wyraźnie sprzyjają ujawnianiu się zdolności paranormalnych.
O tym, dlaczego poroże jelenia jest fenomenem w świecie biologii, oraz niespotykanych…
…w gościnnych progach kawiarni BATIDA, w Warszawie…
Mezoamerykański rytuał gry w piłkę nożną od początku miał krwawy charakter.…
Z Lotenem Dahortsangiem, Tybetańczykiem nauczającym lu jong, tradycyjnego…
Od paru lat uprawiam Duchowe Uzdrawianie, można powiedzieć, że się w nim specjalizuję. Uczyłem się go u Antoniego Przechrzty, jedynego w Polsce licencjonowanego instruktora największej na świecie organizacji NFSH UK.…