Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

Ciało umysł dusza

Adam. Osiński Adam. Osiński

Trzeba tylko chcieć

Gerardo Pizarro2Na pewno każdy zadał sobie kiedyś pytanie: jaka jest moja misja życiowa? Gerardo Pizarro, peruwiański szaman uważa, iż odpowiedź jest bardzo prosta kochać samego siebie i być ze sobą szczęśliwym.

 

Miłość i dobre samopoczucie sprawiają, że mamy bardzo dużo do zaoferowania innym. Natomiast, jeśli nie kochamy samych siebie, to inni nic od nas nie otrzymają, a już na pewno nie miłość. Nie będziemy w stanie niczego przekazać – nawet własnym dzieciom. A ponieważ szczęścia i miłości nie kupuje się za pieniądze, musimy te uczucia w sobie odnaleźć. Niestety, nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak wiele rzeczy nam w tym przeszkadza.

 

Schematy i przyzwyczajenia

Ciągniemy je za sobą od dzieciństwa, a nawet z poprzednich wcieleń, i to one właśnie nie pozwalają nam być szczęśliwymi. Gerardo Pizarro przyrównuje ludzi do namiętnych zbieraczy, którzy chowają do ogromnych worków, dźwiganych z trudem na plecach, wszystkie niepotrzebne emocje i doświadczenia. Worek dawno zaczął już pękać w szwach i bardzo nam ciąży, ale my boimy się wyrzucić z niego cokolwiek, uważając, że wszystko jeszcze może się przydać. Szczególnie dotyczy to negatywnych emocji, takich jak złość, lęk czy strach.

– Nadszedł czas, aby odrzucić ten cały balast, który powoduje, że nasze życie jest ciężkie i pozbawione szczęścia – nawołuje szaman. – Aby tego dokonać, musimy jednak zdobyć się na wielki wysiłek, gdyż przyzwyczajenie do przygniatającego nas do ziemi ciężaru stało się naszą drugą naturą i nie wyobrażamy sobie bez niego życia. Kiedy pomyślimy, że możemy coś zmienić, to natychmiast ogarnia nas paniczny strach i lęk paraliżujący wszelkie działania. Poprawiamy sobie worek na plecach i mozolnie ruszamy dalej.

Stary materac

W rodzinnej wiosce Gerarda Pizarra mieszkało bardzo biedne małżeństwo, które w domu nie miało nawet łóżka, tylkogerardo pizarro_oglo194A9C wypełniony ryżową słomą materac. I chociaż posłanie było bardzo twarde, wszyscy domownicy spali na nim jeden obok drugiego. Kiedy rodzina zaczęła się powiększać, najstarsi synowie wyruszyli do miasta za chlebem. Wkrótce zaczęli pracować i dobrze zarabiać. W kulturze peruwiańskiej dzieci bardzo dbają o swoich rodziców, dlatego też bogaci synowie zbudowali dla ojca i matki duży dom, pełen mebli i wygodnych łóżek. Kiedy małżeństwo przeprowadziło się do nowego domu, stary materac powędrował na śmietnik. Niestety, miękkość nowych tapczanów tak bardzo przeszkadzała spracowanym rodzicom, że wcale nie mogli na nich wypoczywać. Po kilku nieprzespanych nocach zabrali ze śmietnika stary, twardy materac.

Zdaniem peruwiańskiego szamana, tak dzieje się zawsze, kiedy staramy się zmienić swój styl życia. I zanim zdążymy zaadoptować się do nowych warunków, w naszym wnętrzu pojawia się strach. Nawet jeśli zmiany są dobre i służą poprawie naszego życia, to my wymyślamy sobie tysiące usprawiedliwień, aby wrócić do starych przyzwyczajeń. Czujemy się dobrze w codziennej rutynie. Dlatego aby dokonać zmiany, musimy sami do niej dojrzeć i sprawić, by wypływała z naszego wnętrza. Inaczej nigdy nie wyrwiemy się z zaklętego kręgu myślowych stereotypów.

– Zmianę należy zapoczątkować w sobie. A można to jedynie uczynić, zapominając o przeszłości – przekonuje Gerardo Pizarro. – Otwórzmy nasze worki i wyrzućmy z nich wszystko, co nam przeszkadza. Przeszłość powinna być tylko doświadczeniem, a nie karą lub brzemieniem, jakie musimy dźwigać. Doświadczenia wyniesione z przeszłości pomagają nam orientować się w życiu i łatwiej funkcjonować w teraźniejszości. Są naszą naturalną „szkołą życia”, bez której nie mielibyśmy świadomości tego, co się dzieje z nami i w naszym środowisku. Dzięki niej poznajemy swoją wartość i możemy dziękować życiu za wszystko, czym nas obdarza.

Cudze lęki

Podczas pierwszej, a potem drugiej wojny światowej w wielu krajach Europy panowała nędza, głód i strach przed śmiercią. Te doświadczenia odcisnęły na ludziach tak wielki ślad, że do tej pory niektórzy myślą schematami z tamtych czasów. Co więcej, ci, którzy zaznali głodu lub strachu, przekazali nieświadomie te doświadczenia swoim dzieciom. Nowe pokolenia odziedziczyły po rodzicach i dziadkach traumę, wywołaną działaniami wojennymi. Dlatego tak wielu młodych ludzi odczuwa irracjonalny lęk przed utratą życia lub obawę przed głodem, zmuszającą ich do nadmiernego gromadzenia produktów spożywczych.

– W niektórych domach znajduje się tak wiele pochowanych rzeczy, że czasem nie ma już miejsca, aby swobodnie przejść z pokoju do pokoju – mówi Pizarro. – Oczyśćmy swoje domy, wyrzućmy wszystko, co niepotrzebne. Szukajmy przestrzeni niezbędnej do swobodnego oddychania i cieszmy się wygodą, jaką ona zapewnia. Podobne zjawisko zachodzi także w naszym ciele, w którym kumulujemy wszystkie emocje, zwłaszcza te negatywne. Aby się od nich uwolnić, musimy „posprzątać”, czyli dokonać oczyszczenia, pozwalającego na naturalny przepływ energii.

Trzeba tylko chcieć

Jest wiele sposobów, rytuałów i obrzędów, pomagających w dokonaniu wewnętrznego przeobrażenia. Jednak żadna, nawet najpotężniejsza medytacja niczego nie zdziała, jeśli chęć zmiany nie będzie wypływała z naszego serca. Przeprowadzka do ciepłych krajów i nowi znajomi nie uczynią nas szczęśliwszymi, gdyż radość życia ma swoje źródło we wnętrzu człowieka. Dlatego każdy musi sam odnaleźć własną drogę do szczęścia.

Artykuły z tej kategorii

Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.