Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"
Tak myślę pełna refleksji, wędrując ulicami Stambułu, zaglądając w różne zakamarki miasta, podziwiając dawną jego potęgę, bogactwo kultury, ale obserwując też, jak dalece historia odmieniła jego losy. Ten fenomen łączący ekspansywną nowoczesność z odchodzącą przeszłością – to jak widok starego roznosiciela tureckiej herbaty obok młodzieńca z telefonem komórkowym przy uchu. Radość bycia w tym miejscu świata, czerpania z niepowtarzalnej atmosfery miasta miesza się z niepokojącym przeczuciem nieuchronnych zmian. Ta wizja wywołuje we mnie narastający melancholijny smutek.
Imperium przeżywało liczne wzloty i upadki, przekształcało nieustannie swój wizerunek, tak zewnętrzny, jak i duchowy. Zawdzięcza to długiej i burzliwej historii miasta, pozostającego na styku kultur, religii, trwających obok lub wzajemnie wypierających się cywilizacji. Nikogo dziś zatem nie dziwią rzymskie akwedukty i kolumny nieopodal Hagii Sophii i innych greckich kościołów ortodoksyjnych, bizantyjskie mury obok sułtańskich pałaców i meczetów, wschodnie bazary przy tureckich łaźniach. Nieobecna dziś wielonarodowość, w której swe miejsce dawniej odnajdywali i Grecy, i Żydzi, i Turcy, zastąpiona została zdecydowanym rozdziałem – na zlaicyzowaną w dużym stopniu europejską stronę i muzułmański, azjatycki brzeg.
Złoty Róg przez wieki
Najstarsza dzielnica Stambułu to bez mała siedmiokilometrowy obszar, zajmujący południowy brzeg Złotego Rogu, ciągnący się od wystającego z wód Bosforu cypla Seraglio aż do potężnych obwarowań miasta. Jak głosi legenda, zatoka Złoty Róg swą nazwę zawdzięcza Bizantyjczykom, którzy podczas oblężenia tureckiego w 1453 roku wrzucali do niej złoto i biżuterię, aby ocalić je przed grabieżą. Właśnie tutaj, w Starym Stambule skupiają się najwspanialsze budowle powstałe za czasów cesarza Konstantyna – pałace i starożytne świątynie, monumentalne kolumny, meczety, hipodrom pamiętający wyścigi rydwanów oraz Wielki Bazar. Na północ od Złotego Rogu aż do placu Taksim, serca europejskiej części Stambułu, rozciąga się dzielnica Beyoglu, łącząca w swej tureckiej nazwie dwa starożytne miasta – bizantyjską Galatę, założoną przez genueńskich kupców, i odrębną religijnie Perę. Obie dzielnice spina most Galata, przerzucony nad ujściem Złotego Rogu. Od zawsze most pełnił nie tylko rolę wygodnego połączenia między odległymi rejonami miasta, ale pozostawał dla setek miejscowych wędkarzy atrakcyjnym miejscem, z którego można łowić ryby. Brzegi Bosforu usiane są małymi, cichymi wioskami rybackimi. Zachowało się w nich jeszcze wiele okazałych XVIII-wiecznych drewnianych letnich rezydencji, zwanych yali oraz neobarokowych pałaców, będących dziś w posiadaniu milionerów lub ważnych osobistości pełniących funkcje publiczne.
Symbioza artystów i konstruktorów
O tym, dlaczego poroże jelenia jest fenomenem w świecie biologii, oraz niespotykanych…
…w gościnnych progach kawiarni BATIDA, w Warszawie…
Mezoamerykański rytuał gry w piłkę nożną od początku miał krwawy charakter.…
W sierpniu 2011 roku zebraliśmy kilkuosobową polsko-rosyjską grupę złożoną z uczestników naszych warsztatów…
Wybierając się na tygodniową wyprawę po południowej Francji i wschodniej Hiszpanii z „kryształową misją”, nie spodziewałem się, że w zapomnianej twierdzy katarskiej Montsegur Wybierając się na tygodniową wyprawę po południowej Francji i wschodniej Hiszpanii z „kryształową misją”, nie spodziewałem się, że w zapomnianej twierdzy katarskiej Montsegur Spośród wszystkich celów moich wypraw ten był najbardziej tajemniczy. Na temat owej świętej góry katarów usłyszałem wiele opowieści od mojego przyjaciela Jerzego Prokopiuka, ostatecznie jednak zdałem…