Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"
Przemysław Nowakowski
Ze względu na słabnącą rolę, jaką UFO odgrywa w masowej wyobraźni, wielu badaczy, zaciekawionych fenomenem obcych cywilizacji, automatycznie przeniosło swe zainteresowanie na tajemnicze piktogramy. Zagadkowość tego zjawiska idealnie koreluje z relacjami dotyczącymi UFO, zwłaszcza w świetle konspiracji, jaką rzekomo NASA otacza ten obszar poszukiwań na przestrzeni ostatniego półwiecza.
Czy jednak pewność ufologów, że mają do czynienia z ingerencją Obcych, jest w jakikolwiek sposób uzasadniona?
Paul Vigay twierdzi, że bardzo chciałby ujrzeć tu jakieś powiązania, ale – jak przyznaje – na razie ich nie dostrzega. Michael Hesemann nie ma z kolei żadnych wątpliwości, iż istnieją pewne korelacje pomiędzy UFO a agroglifami. Podobne przekonanie żywi Robert
K. Leśniakiewicz, który na dodatek łączy fenomen Niezidentyfikowanych Obiektów Latających i formacji zbożowych z... cmentarzyskami, a dokładniej, z miejscami szczególnie ważnymi w historii nie tylko poszczególnych krajów, ale i Ludzkości jako takiej. Wiele relacji wskazuje na to, że obaj mogą mieć rację.
10 sierpnia 1965 roku o godzinie 4.30 na jednej z dróg hrabstwa Wiltshire kierowca ciężarówki dostrzega przed sobą świecąca kulę. Nie mając czasu na wykonanie poważniejszego manewru, gwałtownie skręca w bok. Tajemniczy obiekt odlatuje. W polu przy drodze pojawia się koliste zagłębienie w zbożu. W pobliżu przez ponad tydzień odczuwane są dziwne wibracje. Dwadzieścia jeden lat później Pat Delgado powiedział, że za powstawanie kręgów odpowiedzialni są
Obcy, którzy manipulują ziemską energią.
Stwierdzenie to nie jest pozbawione podstaw, jeśli weźmie się pod uwagę hipotezę mówiącą, że znaki pojawiają się wzdłuż celtyckich linii ley, wyznaczających „miejsca mocy”. Co więcej, niemal każde zamanifestowanie się formacji zbożowej dokonuje się przy wtórze wibrujących dźwięków o częstotliwości 5,2 kHz i w towarzystwie wielobarwnych kul świetlnych, widzianych niemal na całym świecie, od Wielkiej Brytanii po Australię – nie wyłączając Polski. Przypadek? W końcu tak właśnie wyobrażają sobie UFO miłośnicy fantastyki. A związków, dotyczących kręgów zbożowych i latających obiektów nieznanego pochodzenia, jest więcej – lwia część symboliki ukrytej w piktogramach ma przecież związek z niebem!
Jako ciekawostkę można tu przytoczyć niezwykłą korelację, której ufolodzy doszukali się pomiędzy przedmiotem swoich badań, a sumeryjskim znakiem dingir, interpretowanym jako „Sprawiedliwi z Niebieskich Statków Ognia”. Ten sam symbol widniał ponoć na kadłubie pozaziemskiego statku kosmicznego, widzianego w kwietniu 1964 roku w Nowym Meksyku, a także stanowił ważny element piktogramu, który pojawił się w Anglii 28 lat później. W dosłownym tłumaczeniu dingir oznacza jednak boga Ana, który jest czołową postacią sumeryjskiego panteonu, i najdalej sięgająca interpretacja tego słowa może oznaczać jedynie bóstwo lub niebo.
W jednym z kręgów, które pojawiły się w Wiltshire w czerwcu 1996 roku, istnieje wyraźne nawiązanie do komety Hale-Boppa oraz orbit trzech księżyców Jowisza, z których dwa – Io i Europa – mają, jak podejrzewa się od lat – warunki do powstania życia. W konfiguracji planet naszego Układu Słonecznego, którą odczytano w jednym z piktogramów rok wcześniej, zabrakło... Ziemi. W 2001 roku pojawił się z kolei agroglif, odszyfrowany jako Twarz Obcego.
Autor Klubu Pickwicka był zafascynowany historiami o duchach. Zbierał je od najmłodszych l…
Chrześcijańscy misjonarze nie mieli cienia wątpliwości, utożsamiając tę niezwykłą postać z…
Po wpisaniu słowa joga do wyszukiwarki Google pojawią się przed naszymi oczami różne obraz…
Kilka lat temu most na Wołdze, łączący Togliatti z Żygulewskiem, bardzo długo remontowano i milicja pozwalała przejeżdżać nim tylko mieszkańcom najbliższych okolic.…
„Kontaktowcy” – ten termin jest dobrze znany osobom interesującym się zjawiskiem UFO. Niejednokrotnie zwracają się do mnie ludzie, którzy twierdzą, że ich życie zakłócane jest przez zdarzenia, wymykające się racjonalnemu wyjaśnieniu.…