Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"
Katarzyna M. Grela
Gdy Słońce jest w Bliźniętach, bywamy niespokojni, ciekawi świata i ruchliwi w pogoni za nowością, czymś innym i nieznanym. Stąd gotowość do zmian. Trudno się jednak zdecydować i skupić na czymś dłużej, coś wybrać bądź odrzucić, gdy tyle dzieje się wokół, więc męczy nas dwoistość.
Robimy wiele rzeczy naraz dość szybko i pobieżnie. Łatwo pogubić się w tym wszystkim, tym bardziej że Merkury również przechodzi przez znak Bliźniąt podobnie jak i Wenus będąca nadal w ruchu wstecznym (do 27 czerwca). Nie dajmy zwieść się pozorom, zwłaszcza gdy dojdzie do koniunkcji pomiędzy tymi planetami na początku miesiąca.
4 czerwca pełnia w Strzelcu i zaćmienie Księżyca (częściowe). Starajmy się nie robić głupstw. Nie rozpędzajmy się na drodze, bo łatwo o wypadek przy niezbyt dobrej koncentracji. Dobrze by było się miarkować, nie ranić bliskich przykrym słowem i nie osądzać zbyt pochopnie rzeczy, zjawisk czy ludzi.
To nie jest odpowiedni czas na załatwianie spraw w urzędach, na egzaminy, sprawy prawne, podróże, ustalanie planów, zwłaszcza że Neptun wchodzi właśnie w pozornie wsteczny ruch (4 czerwca). Nadmiar emocji, zadufanie, gadulstwo, skłonność do przesady złagodzone zostaną nieco przez trygon między Merkurym i Saturnem (4 czerwca), choć lepiej mieć się na baczności. Po pełni Wenus w ruchu wstecznym utworzy aspekt z Marsem (5 czerwca), wnosząc niepokój i konflikty. A następnego dnia jej koniunkcja ze Słońcem pogłębi jeszcze ten nastrój.
7 czerwca Merkury przechodzi do znaku Raka, skupiając nasze myśli na domu i rodzinie. Będziemy wracać do korzeni, do miejsc z dzieciństwa, bliskich ludzi, a także do wartości będących punktem odniesienia w trudnych życiowych sytuacjach, gdy trzeba się określić, być wiernym sobie, decydować. Znajdziemy pewnie więcej czasu, by zająć się własnym domem, zacieśnić więź z rodziną, zwłaszcza od 9 czerwca. Słońce ustawi się wówczas w trygonie do Księżyca, wspierając nas w działaniach. Merkury zaś z Neptunem w harmonijnym aspekcie pozwolą się dogadać, przełamać opór i bariery, sprzyjając miłym niespodziankom, a także sztuce i artystom. Wiele powinno się wyjaśnić, gdy zacznie się trzecia kwadra (11 czerwca).
Tego dnia Jowisz wejdzie w Bliźnięta i pozostanie w tym znaku do czerwca przyszłego roku. Mamy więc sporo czasu, żeby coś zmienić w swoim życiu, uporządkować sprawy prawne, zwłaszcza w najbliższym otoczeniu, w układach z sąsiadami, krewnymi i rodzeństwem. Warto podzielić się swą wiedzą, zdobywać nowe doświadczenia i czegoś się nauczyć dzięki podróżom i kontaktom. To również dobry moment, by zająć się szkolnictwem i wychowaniem młodych ludzi, wymianą informacji, komunikacją i transportem.
Tak się szczęśliwie składa, iż przez bieżący rok, aż do przyszłego marca, włada nami Merkury związany ze znakiem Bliźniąt, więc chyba da się sporo zrobić. Musimy jednak być ostrożni i nie planować zbyt ambitnie. Zaczyna się dość groźnie, bo układ Merkurego z Uranem (11 czerwca) i Plutonem (12 czerwca) kusi, by zniszczyć, co się da. Nim uda nam się ochłonąć, zrozumieć sytuację i trochę to uporządkować, korzystając z energii korzystnego aspektu pomiędzy Słońcem i Saturnem (13 czerwca), zaczniemy już odczuwać wpływ fatalnej w skutkach kwadratury Urana i Plutona (17 czerwca). Uran jest w znaku Barana, a Pluton w Koziorożcu. Należy się więc spodziewać gwałtownych, przykrych niespodzianek, które rozbiją stary układ związany z tym, co wieńczy życie w sensie duchowym i społecznym, z karierą i pozycją, z naszymi dążeniami. Aspekt ten może zapowiadać dość poważne wypadki, awarie elektrowni, a także komputerów, przewrót społeczny, polityczny, niewykluczone kataklizmy (na przykład trzęsienie ziemi czy nagły wybuch wulkanu).
19 czerwca nów w Bliźniętach. Wypada więc ułożyć plan zakupów i podróży, lektur i spotkań, ważnych rozmów istotnych w załatwieniu spraw w najbliższym otoczeniu. Starajmy się zachować dystans, nie działać szybciej niż myślimy, by potem tego nie żałować.
21 czerwca Słońce wchodzi w znak Raka, sprzyjając znakom wodnym, Skorpionom, Rakom i Rybom. W nieco trudniejszej sytuacji znajdą się Koziorożce, a także Wagi i Barany, gdy przyjdzie do decyzji tyczących się kariery, partnerstwa i życiowej roli. Będą musiały to pogodzić z obowiązkami wobec bliskich, z domem, rodziną, własnym szczęściem, wyważyć tak, by było dobrze.
22 czerwca będziemy już pod wpływem kolejnej kwadratury. Aspekt dotyczy tym razem Jowisza i Neptuna. Jest równie groźny, co poprzedni, bo niszczy składnię świata i burzy jego ład. Uderza w prawo, obyczaje, religię, filozofię, szkolnictwo wyższe, politykę i układy społeczne. Nie ma już punktu odniesienia. Wszystko wydaje się względne, nieokreślone i niepewne, rozpływa się, rozprasza.
W wigilię świętego Jana (23 czerwca) światło góruje nad mrokiem, bo jest najkrótsza noc. Będziemy cieszyć się, świętować zgodnie ze starym obyczajem. Spróbujmy spojrzeć na to głębiej i sięgnąć do mądrości przodków, korzystać z tej energii, cieszyć się życiem i miłością, budując, chroniąc zamiast niszczyć. Nauczmy się ją cenić jak legendarny kwiat paproci, bo będzie nam potrzebna, by nie zagubić się po drodze, nie stracić tego, co ważne.
24 czerwca uściśla się kwadratura między Uranem i Plutonem. Będziemy pod jej wpływem aż do 3 lipca, później w trzeciej dekadzie września, a w przyszłym roku w maju i w listopadzie.
25 czerwca dopełnia się kwadratura między Jowiszem i Neptunem, a jej działanie potrwa aż do końca miesiąca. W sumie dość mocne uderzenie. Merkury w znaku Lwa pogorszy tylko sytuację, bo jak tu rządzić i panować bądź kochać bez pamięci, gdy wszystko jest niejasne? Trzeba zatem kierować się rozsądkiem i przetrwać w trudnych chwilach. Gdy Wenus skończy swój ruch wsteczny
O tym, dlaczego poroże jelenia jest fenomenem w świecie biologii, oraz niespotykanych…
…w gościnnych progach kawiarni BATIDA, w Warszawie…
Mezoamerykański rytuał gry w piłkę nożną od początku miał krwawy charakter.…