Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"
Alicja Łukawska
Opiekunka górników, hutników, marynarzy, rybaków, żołnierzy, kamieniarzy, artylerzystów, pracowników prochowni i arsenałów – czyli wykonawców niebezpiecznych zawodów i wszelkiego rodzaju ryzykantów. Patronka Śląska, Saksonii, Lotaryngii, Zagłębia Ruhry, południowego Tyrolu, Edessy i Kairu. Wierzono, że jej opieka ochroni ludzi przed burzą, błyskawicami, ogniem i wypadkami podczas wybuchów.
Kult świętej Barbary jest powszechny w różnych krajach i wiąże się z nim wiele tradycji.
Jej imię było niegdyś jak magiczne zaklęcie. Polscy górnicy modlili się do niej, gdy zjeżdżali pod ziemię, a po skończonej pracy dziękowali jej za opiekę. Przywoływali ją, gdy groziło im jakieś realne lub wyimaginowane niebezpieczeństwo: kiedy nękał ich duch kopalni, Skarbnik, ścigał diabeł, ukazywały się jakieś widziadła. Poświęcony jej dzień 4 grudnia jest od dawna największym świętem górniczym. W tym dniu należy rozliczyć się z tym, co w minionym roku było dobre, a co złe. Typowe obchody Barbórki na Śląsku rozpoczynały się przemarszem orkiestr górniczych, potem była uroczysta msza święta. Biorący w niej udział górnicy zakładali z tej okazji swoje paradne mundury i wysokie pierzaste czaka. W tym dniu odbywały się również akademie, zabawy i spotkania towarzyskie w karczmach piwnych oraz „skoki przez skórę”, symbolizujące przyjęcie nowych adeptów do stanu górniczego. Krakowska Akademia Górniczo-Hutnicza organizowała barbórkowy „pochód lisów”, czyli nowo przyjętych na uczelnię studentów. Barbórka była obchodzona również na Kaszubach. Odprawiano wtedy mszę „za tych, co na morzu”.
W Polsce kult świętej Barbary był zawsze żywy. Już w jedenastowiecznym „Modlitewniku Gertrudy”, należącym do córki Mieszka II, znalazł się zapisek, że św. Barbarze jest poświęcony dzień 4 grudnia. Najstarszy kościół pod jej wezwaniem wystawiono w 1262 roku w Bożygniewie, koło Środy Śląskiej. W XV wieku św. Barbara została patronką wydziału teologicznego Akademii Krakowskiej. Lud polski wiązał z jej dniem prognozy pogody na najbliższe tygodnie, o czym świadczą przysłowia:
Gdy Barbara się rozdeszczy, na Gody mocny lód trzeszczy.
Jeśli w świętą Barbarę gęś po stawie chodzi, to w Boże Narodzenie pływać po nim godzi. Kiedy na świętą Barbarę błoto, będzie zima jak złoto.
Święta Barbara po wodzie, Boże Narodzenie po lodzie – i na odwrót: Święta Barbara po lodzie, Boże Narodzenie po wodzie.
Czwartego grudnia kończył się okres wróżb miłosnych i matrymonialnych, trwający od 25 listopada, czyli od dnia świętej Katarzyny. W Barbórkę niezamężne panny biegły do ogrodu i przynosiły stamtąd gałązki wiśni lub bzu. Wkładały je do dzbana z wodą i czekały. Jeśli na Boże Narodzenie pojawiło się na nich kwiecie, wiedziały, że zamążpójście blisko.
Legendarna męczennica
O tym, dlaczego poroże jelenia jest fenomenem w świecie biologii, oraz niespotykanych…
…w gościnnych progach kawiarni BATIDA, w Warszawie…
Mezoamerykański rytuał gry w piłkę nożną od początku miał krwawy charakter.…
„Kiedy dzień świętego Marka zbiegnie się z Wielkanocą, dzień świętego Antoniego z Pięćdziesiątnicą…
Za siedmioma górami, za siedmioma rzekami, w odległej krainie na zamku Hogwart…