Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

Zagadki i hipotezy

Beata Markowska

Jak rozmawiać z podświadomością

podswiadomoscJak rozmawiać z podświadomością? Przez obrazy, emocje i uczucia. Podświadomość jest jak dziecko. Czytać nie umie, za to doskonale rozumie, co do niej mówisz, co myślisz, czujesz. Uczucia są dla niej ważniejsze niż słowa. Uczucia są jej domeną. To jej królestwo.

 Jeśli piszesz do niej list, na przykład w formie afirmacji, tak naprawdę docierają do niej nie słowa tylko emocje, jakie wytwarzają się podczas tej czynności. Rutynowe przepisywanie tej samej frazy sprzyja zmęczeniu umysłu. W ten sposób osłabiasz czujność twojego wewnętrznego kontrolera, który z reguły przeszkadza w swobodnej „rozmowie” z wewnętrzną jaźnią. Optymalny efekt osiągnięty zostanie wówczas, kiedy umysł będzie znudzony, rozluźniony, a wyobraźnia podsunie ci przyjemne obrazy.

Myśl pozytywnie!

Im częściej będziesz wprowadzał się w stan radosnego oczekiwania na korzystną zmianę w życiu, im częściej będziesz się czuł jak osoba, która ma wszystko, jest szczęśliwa, kocha i jest kochana, tym szybciej osiągniesz w życiu ów stan. Kiedy czujemy się kochani, działamy jak antena, która nadaje program pod tytułem „Miłość”. Wibracja ta działa jak lep na muchy, przyciągając zdarzenia, które zawierają w sobie energię miłości. Im częściej odczuwasz w sobie stan obfitości, tym bardziej świat będzie cię wspierał, tak aby obfitość stawała się twoim coraz większym udziałem.

Kluczem do tych pomyślnych okoliczności jest Nadświadomość. To ona „koordynuje” zdarzenia w świecie zewnętrznym. Wydaje się nam, że nie mamy na nią wpływu. Tymczasem to tylko nasz umysł nie potrafi się dogadać ze światem i otaczającą nas rzeczywistością. Podświadomość – wręcz przeciwnie. Jest doskonałym kanałem komunikacji. Doskonałym i zupełnie zaniedbanym.

Podstawowy błąd, który popełniają nowi adepci sztuki komunikacji z Wyższą Instancją, to myślenie zadaniowe. Wydaje nam się, że wystarczy zrobić cokolwiek w kierunku przekazania Nadświadomości naszych pragnień i będzie dobrze. Czasem dzieją się cuda, ale częściej wymaga to systematycznej pracy. Jeśli więc wyobrażasz sobie, że wystarczy przez pół godziny dziennie czuć się jak bogacz, wizualizować sobie bogactwo, sumiennie przepisywać afirmacje lub nawet śpiewać je, a będzie dobrze – muszę cię rozczarować. Bo jeśli przez pozostały czas myśli zajęte będą kontemplowaniem trudności życiowych, niedostatkiem, ciągłym brakiem, to z czystej matematyki wynika, że twoje emocje pozostaną po stronie biedy.

Na szczęście matematyka to nie wszystko. Moc twoich pozytywnych myśli jest po wielokroć większa niż tych negatywnych. Tylko daj im prawo zaistnieć. Nasze myśli jeżdżą po autostradzie nawykowego, małostkowego myślenia. Żeby to zmienić, trzeba stworzyć zupełnie nowe ścieżki neuronowe, a potem jeszcze je użytkować, i to często. Na początku przypomina to karczowanie lasu. Z biegiem czasu coraz łatwiej jest myśleć o rzeczach przyjemnych. A wydawałoby się, że nie ma nic prostszego od marzeń o niebieskich migdałach. Tymczasem okazuje się, że tak istotnie było, ale kiedy mieliśmy 5-15 lat. Teraz to ciężka praca!

Kiedy chcesz zmienić swoje życie, relacje z innymi, stan swojego dobrostanu i chcesz to zrobić w duecie z podświadomością, musisz zaangażować swoje uczucia, a wyłączyć umysł, racjonalne myślenie, wewnętrznego krytyka i osobistego sabotażystę.

Najprostszym i najszerzej dostępnym sposobem na to jest oddychanie. Świadome oddychanie. Istnieje sporo technik – wybieraj intuicyjnie. Medytacja jest równie dobra, acz wymaga praktyki. Stan wyciszenia umysłu, czyli stan alpha możesz osiągnąć drogą głębokiej relaksacji. Jedynym zagrożeniem dla tej metody jest mimowolne przenoszenie się do krainy Morfeusza. Na szczęście tam też można pracować, i to równie konstruktywnie.

Praca z Nieświadomością składa się z 3 etapów:

1. znalezienie przekonania, które blokuje cię przed osiągnięciem stanu pożądanego;

2. transformacja niepotrzebnego wzorca;

3. zaszczepienie nowego przekonania;

Cudownym podsumowaniem całego procesu, klamrą spinającą wszystkie elementy jest wdzięczność. Wdzięczność to potężne narzędzie, dające nam jeszcze więcej tego, co dostaliśmy i za co jesteśmy wdzięczni. Kiedy płacimy rachunek w sklepie, restauracji czy innym miejscu, dziękujmy za to, co właśnie otrzymaliśmy, błogosławmy osoby, dzięki którym tak się stało i ślijmy wszem i wobec dobrą energię. Ona zawsze wraca zwielokrotniona.

Działaj!

Ostatnim elementem jest działanie. Praca z podświadomością i nadświadomością to rewolucyjne metody osiągania pożądanych zmian w życiu, jednak pewne przekształcenia wymagają, oprócz pracy z energią, także pracy z materią. Czyli trzeba wypełnić przysłowiowy kupon totolotka, wyjść z domu i wpaść do kałuży, z której uratuje nas mężczyzna naszego życia, wysłać CV, po to, aby dać swojemu przyszłemu pracodawcy szansę na zatrudnienie nas. Zrobić coś, postarać się bardziej, zadziałać, a nie czekać na zbawienie i niech się wszystko samo zadzieje. Najpierw trzeba wprawić w ruch machinę wszechświata. Czasem, aby ją ruszyć z posad, trzeba nam będzie czasu i wytężonego wysiłku. A czasem wystarczy ją dotknąć palcem. Nigdy nie wiesz, ile pracy cię czeka. To jest ryzyko, które bierzesz na siebie. Pamiętaj – zawsze możesz się poddać i życie będzie takie, jak dotychczas.

Na wypadek gdybyś postanowił zaryzykować, mam dla ciebie ćwiczenie. Najpierw zastanów się, do czego dążysz, czym jest dla ciebie sukces. Dla ciebie osobiście, nie twoich rodziców, męża, dzieci, tylko dla ciebie takiego, jakim jesteś, kiedy nikt cię nie obserwuje. Co przyniesie ci największą satysfakcję, zadowolenie z siebie, dumę?

Kiedy już to ze sobą uzgodnisz, napisz krótkie wypracowanie na temat: „Mój perfekcyjny dzień nowego życia”.

Artykuły z tej kategorii

  • Druidki

    Czytając historyków, archeologów czy laików zafascynowanych kulturą celtycką, natkniemy się na różne opinie i wizje dotyczące druidów. Badacze najczęściej piszą o mężczyznach, gdy tymczasem z legend i zapisów historycznych jasno wynika, że w gronie druidów znajdowały się także kobiety.…

    Czytaj więcej...

  • Patronka dobrej śmierci

    Opiekunka górników, hutników, marynarzy, rybaków, żołnierzy, kamieniarzy, artylerzystów, pracowników prochowni i arsenałów – czyli wykonawców niebezpiecznych zawodów i wszelkiego rodzaju ryzykantów. Patronka Śląska, Saksonii, Lotaryngii, Zagłębia Ruhry, południowego Tyrolu, Edessy i Kairu. Wierzono, że jej opieka ochroni ludzi przed burzą, błyskawicami, ogniem i wypadkami podczas wybuchów.…

    Czytaj więcej...

Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.